To kolejny etap porządkowania kadr w spółkach skarbu państwa po wrześniowej dymisji Dawida Jackiewicza z funkcji ministra skarbu. Na początku roku były minister obsadził spółki energetyczne i paliwowe wybranymi przez siebie menedżerami, a dopiero potem przekazał je pod nadzór Ministerstwa Energii. Minister energii, jako nowy nadzorca, do zmian kadrowych początkowo się nie palił, ale po odejściu Jackiewicza przetasowania ruszyły. Najpierw, przed dwoma tygodniami, doszło do wymiany w miedziowym KGHM, potem w paliwowym Lotosie, wczoraj przyszedł czas na energetyczny Tauron.

Rada nadzorcza odwołała Remigiusza Nowakowskiego, który prowadził Tauron od początku grudnia. Menedżer już od tygodni typowany był do zwolnienia, jako że silnie kojarzono go ze zdymisjowanym ministrem, ale — według naszych źródeł — na wczorajszym posiedzeniu mocno się bronił. Spekulowano też o wymianie innych członków zarządu, ale skończyło się na prezesie. Od razu powołano następcę — to Filip Grzegorczyk, wiceminister skarbu. Był wiceministrem skarbu od listopada zeszłego roku, ale wcześniej zajmował się energetyką. W latach 2011-14 był związany z Kompanią Węglową, a od 2007 do 2008 r., w czasach poprzednich rządów PiS, był wiceprezesem Tauronu.
— Przed nowym prezesem stoją dokładnie takie same zadania jak przed poprzednim, czyli utrzymanie stabilności finansowej Tauronu oraz znalezienie partnera dla inwestycji w Jaworznie. Jeśli z Jaworznem się uda, to w średnim terminie płynność i stabilność bilansu spółki nie będą zagrożone — uważa Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK. Tauron ma najbardziej napiętą sytuację finansową spośród czterech grup energetycznych kontrolowanych przez skarb państwa. Ma najstarsze elektrownie, które wymagają modernizacji, ponadto musi obsługiwać duże zadłużenie.
Dlatego zaktualizowana strategia grupy, ogłoszona we wrześniu, przewiduje m.in. poszukiwanie partnerów do niektórych projektów. Nastroiło to optymistycznie agencję ratingową Fitch, która zmieniła wczoraj perspektywę ratingu Tauronu z negatywnej na stabilną (rating pozostał na poziomie BBB).
To dobre wieści dla firmy, która myśli o emisji obligacji na 800 mln zł.