Nowak mówił, że rosyjscy eksporterzy nie zgłaszają jak dotąd problemów z zawieraniem umów. Przyznał jednak, że głównym problemem jest dużo niższa cena rosyjskiej ropy w odniesieniu do międzynarodowego benchmarku, a także rosnące koszty transportu surowca.

Reuters przypomina, że choć rosyjska ropa zwykle była sprzedawana taniej niż ropa Brent, która jest międzynarodowym benchmarkiem, to od wprowadzenia sankcji różnica sięga aż 25-30 USD na baryłce. We wtorek cena rosyjskiej ropy Urals spadła poniżej 50 USD. Wicepremier Nowak powiedział w środę, że ma nadzieję iż tak duża różnica cen jest tymczasowa i będzie zmniejszała się z upływem czasu.
