Wiceszef PGNiG ceni czas

Jutro do PGNiG wchodzi nowy wiceprezes. Na pewno poprosi o więcej czasu na wprowadzenie obligo giełdowego

Jerzy Kurella, który wygrał konkurs na stanowisko wiceprezesa PGNiG ds. handlu, rozpocznie pracę 14 czerwca, czyli jutro. Kontrakt ma zaledwie do marca — „wchodzi” bowiem w kadencję odwołanego poprzednika, Radosława Dudzińskiego. Dudziński, podobnie jak była prezes Grażyna Piotrowska-Oliwa, odwołani zostali pod koniec kwietnia w wyniku afery związanej z podpisaniem memorandum gazowego.

DO TRZECH RAZY SZTUKA: Dla Jerzego Kurelli był to już trzeci konkurs na stanowisko w zarządzie PGNiG. W końcu się udało. [FOT. WM]
Zobacz więcej

DO TRZECH RAZY SZTUKA: Dla Jerzego Kurelli był to już trzeci konkurs na stanowisko w zarządzie PGNiG. W końcu się udało. [FOT. WM]

Do stołu z URE

Nowy wiceszef wie, na czym chce się skoncentrować. I wie, że nie będzie łatwo.

— PGNiG stoi przed wielkimi wyzwaniami, związanymi przede wszystkim z liberalizacją rynku gazu. Trzeba będzie się z tym rynkiem zmierzyć na zasadach wolnej konkurencji. Musimy się do tego przygotować, a na to potrzeba czasu [PGNiG kontroluje dziś 98 proc. rynku gazu w Polsce — red.] — uważa Jerzy Kurella.

Sygnalizuje ponadto, że w zarządzie PGNiG chętnie zająłby się kwestiami rynkowymi, czyli oprócz handlu — również obszarem regulacji. A obszar regulacji to m.in. kontakty z Urzędem Regulacji Energetyki (URE). Jest o czym rozmawiać.

— Niezbędne jest porozumienie z URE na temat wizji rozwoju rynku gazu w ciągu najbliższych 10-15 lat. Jestem zdecydowanym zwolennikiem wolnego rynku i konkurencji, ale spółka to wrażliwy organizm.Nie można jej zniszczyć, chociaż niewątpliwie potrzebuje przemian. Warto więc przedyskutować kwestię wielkości obligo giełdowego i harmonogramu jego wprowadzania, bo terminarz wydaje się bardzo ambitny. Rynek gazu się nie zawali, jeśli będziemy mieć trochę więcej czasu,zapewniając jednocześnie gospodarce większe bezpieczeństwo dostaw błękitnego paliwa. Poza tym interesują nas dobre rozwiązania w prawie gazowym czy w ustawie o obowiązkowych zapasach. A to dopiero początek wyzwań — wylicza Jerzy Kurella.

URE na rozmowy jest otwarty.

— Chęć dialogu cieszy, zwłaszcza że zgadzam się z opinią, iż PGNiG nie jest jeszcze przygotowany do liberalizacji rynku. Jeśli chodzi o harmonogram wprowadzania obligo, to jest już uzgodniony. Nie widzę powodu do przesuwania terminarza. A jeśli chodzi o zapis w prawie gazowym, to dyskutowane są już przecież od bardzo dawna — zauważa Marek Woszczyk, prezes URE.

Prezesa brak

Jerzy Kurella nie będzie w PGNiG nowy. W latach 2002-07 pracował w grupie jako radca prawny i główny negocjator. Potem był wiceprezesem energetycznego BOT Górnictwo i Energetyka, który za jego czasów zintegrowano z PSE i utworzono w ten sposób PGE. PGNiG ma teraz trzech wiceprezesów, a na prezesa jeszcze poczeka. „Rada nadzorcza podjęła uchwałę o zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko prezesa bez wyłonienia kandydata” — głosi komunikat PGNiG. Spółka nie podaje na razie, czy i kiedy ogłosi nowy konkurs. Taką deklarację złożył Włodzimierz Karpiński, minister skarbu, komentując zakończony bez rozstrzygnięcia proces i startujących w nim kandydatów.

— To byli znakomici menedżerowie, ale uważam, że PGNiG powinno, oprócz spraw związanych z podstawową działalnością, którą prowadzi i rozwija, i spraw związanych z restrukturyzacją, większy akcent położyć na kwestie związane z organizacją obszaru wydobycia — tłumaczy Włodzimierz Karpiński. „Puls Biznesu” informował, że posadą szefa PGNiG zainteresowani byli m.in. Marek Józefiak, Bertrand Le Guern i Andrzej Sikora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wiceszef PGNiG ceni czas