Trafia do nas coraz więcej zapytań ofertowych — twierdzi zarząd Groclinu, który szykuje nowe inwestycje i pokazuje dobre wyniki.
Inter Groclin Auto, producent tapicerki samochodowej, zarobił w drugim kwartale 9,03 mln zł, o ponad 6 proc. więcej niż przed rokiem. Taki wynik jest efektem splotu trzech czynników.
— Zredukowane zostały ceny wyrobów, a koszty wzrosły na skutek uruchamiania nowych kontraktów. Niemniej korzystnie dla firmy kształtował się kurs euro — tłumaczy zarząd spółki.
— Wyniki Groclinu są dobre, ale nie rewelacyjne. Trochę większy jest zysk netto, bo spodziewałem się 8,5 mln zł. Spółka pokazała też nieco lepszą od moich oczekiwań marżę brutto na sprzedaży — mówi Łukasz Wachełko, analityk Domu Maklerskiego BZWBK.
Groclin zapewnia, że rezultaty pierwszego półrocza są zgodne z założeniami i podtrzymuje prognozę 43-45 mln zł zysku netto w całym 2004 r., przy sprzedaży na poziomie 510-540 mln zł. Tym bardziej że od drugiego półrocza zaczną być realizowane dostawy tapicerki do terenowego modelu Volvo, których wartość w skali roku opiewa na 70 mln zł.
— Prognoza na ten rok wydaje się niezagrożona — dodaje Łukasz Wachełko.
Priorytetowym zadaniem Groclinu na drugą połowę roku będzie budowa zakładu na Ukrainie.
— Na rynku motoryzacyjnym można zaobserwować ożywienie. Rośnie zainteresowanie naszych zagranicznych kontrahentów. Notujemy też coraz więcej zapytań ofertowych — wyjaśnia zarząd spółki.
Dlatego ukraińska fabryka zostanie dodatkowo rozbudowana kosztem 4 mln EUR. Jej uruchomienie jest planowane na początek 2005 r. Do tego Groclin chce zainwestować 35 mln zł w krajowych zakładach (nawet połowa tej kwoty może być refinansowana z funduszy unijnych). Dzięki temu ich moce wzrosną o 30 proc.