Wideobankowość w Raiffeisenie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-12-21 00:00

W banku ruszył pilotażowy program zdalnej obsługi klienta. To może być tajna broń po fuzji z Polbankiem.

W pięciu oddziałach w wydzielonych pomieszczeniach Raiffeisen zainstalował sprzęt telewizyjny. Klient siada w towarzystwie pracownika placówki przed kamerą i ekranem monitora. Łączy się z centralą w Warszawie, gdzie w podobnym pokoju jest specjalista od mikrofaktoringu, forwardów, mikrogwarancji, inwestycji itp.

Obydwaj mają specjalne tablety do robienia notatek, zadawania pytań, dokonywania obliczeń. To, co pisze doradca, od razu widzi klient i vice versa. Koszt całego wyposażenia to 10 tys. zł.

— W ten sposób dwie mikrofirmy zawarły już transakcje zabezpieczające typu forward — mówi Andrzej Święch, dyrektor departamentu bankowości klientów indywidualnych i małych przedsiębiorstw Raiffeisen Banku. Raiffeisen stara się pozycjonować jako bank relacyjny, nastawiony nie na liczbę klientów, lecz jakość obsługi. Chwali się, że na jednego doradcę przypada 160 klientów, co jest jednym z najlepszych wyników w branży, choć trzeba dodać, że obsługuje zaledwie 180 tys. osób (plus 25 tys. mikrofirm). Są to jednak klienci zamożniejsi od przeciętnej w branży.

Spora część z nich mieszka poza dużymimiastami, gdzie Raiffeisen nie może zatrudnić odpowiedniej klasy specjalistów od bardziej skomplikowanych produktów. A wszędzie chciałby utrzymać wysoki poziom obsługi. Projekt przygotowany jest właśnie z myślą o obsłudze mikrofirm, które potrzebują bardziej zaawansowanych rozwiązań oraz zamożniejszych osób z segmentu affluent również zainteresowanych bardziej złożonymi inwestycjami.

— Chcemy wprowadzać specjalistyczne doradztwo w miejscach, gdzie klient ani się tego nie spodziewa, ani nie dostanie takiej usługi u konkurencji. Pierwsze doświadczenia są obiecujące — mówi Andrzej Święch.

Pomysł jest autorski, wymyślony w Polsce. Raiffeisen International, spółka matka, przygląda mu się z życzliwością i uwagą, bo, chociaż w banku nikt tego oficjalnie nie powie, może on zostać wykorzystany jako tajna broń po fuzji z Polbankiem. To masowa instytucja z 800 tys. klientów i ponad 300-oddziałową siecią, nastawiona na sprzedaż.

Według naszych informacji, w połączonym banku Raiffeisen będzie chciał wprowadzić swój model biznesowy oparty na relacjach. Sposobem na zapewnienie odpowiedniej klasy doradztwa w rozległej sieci (ponad 300 oddziałów Polbanku plus 92 własne placówki) ma być właśnie wideobankowość. Pilotaż zakończy się w lutym przyszłego roku.