Widmo korekty krąży nad średniakami

Justyna Dąbrowska
opublikowano: 2016-09-01 22:00

Nie tylko historia, ale również zarządzający funduszami podpowiadają inwestorom zachowanie we wrześniu ostrożności na giełdzie

Wrzesień to statystycznie drugi — po maju — najgorszy miesiąc na GPW ze średnią stopą zwrotu -1,5 proc. Przed rokiem indeks WIG20 spadł o 4,5 proc. — przypomina Krystian Brymora, analityk Domu Maklerskiego BDM. W maju tego roku WIG20 stracił 4,7 proc., ale zdaniem zarządzających funduszami, tym razem tak źle nie będzie. Miesiąc nie zaczął się co prawda pomyślnie, bo WIG20 spadał, ale niektórzy eksperci zwracają uwagę na sesję z wtorku, 30 sierpnia, kiedy indeks blue chipów zyskał 1,4 proc., a chętnie kupowane były m.in. akcje banków. — Po tym, jak minęło zagrożenie nacjonalizacji aktywów OFE i zmniejszyło się ryzyko obciążającego banki przewalutowania kredytów hipotecznych, jest szansa na to, że polski rynek będzie zmniejszał dyskonto do rynków wschodzących — uważa Jakub Liebhart, zarządzający funduszami w Eques Investment TFI. Od początku roku MSCI Emerging Markets urósł o 12 proc., WIG — ledwie o 2 proc.

Zdaniem Jakuba Liebharta, wrzesień będzie umiarkowanie dobry dla rynku akcji, a WIG20 może zakończyć miesiąc powyżej bariery 1800 pkt. Również zdaniem Adama Łukojcia, zarządzającego funduszami w Skarbcu TFI, na GPW koniunktura się poprawi. — Dodatnia dynamika wyników spółek i względnie dobra sytuacja gospodarcza Polski pozwalają oczekiwać zwyżek indeksów w najbliższych tygodniach. Lepsza jest też sytuacja banków. Optymizmu jest sporo po rozstrzygnięciu kwestii kredytów frankowych, sektorem interesują się też strategiczni — mówi Adam Łukojć, zastrzega jednak, że nie spodziewa się, by zwyżki kursów dużych spółek przerodziły się w jakiś trwały trend.

Zbyt dużo niepewności

Przed nadmiernym optymizmem ostrzegają natomiast Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, oraz Bartosz Arenin, zarządzający funduszami AgioFunds TFI. — Wchodzimy w okres jesienny na rynkach, który zwykle przynosił większą zmienność. Nie wykluczamy korekty na rynku amerykańskim, co mogłoby mieć przełożenie na inne giełdy. Tym razem inwestorzymogą zacząć dyskontować wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Działania Rosji mogą prowadzić do napięć geopolitycznych. Jak zawsze zatem czynników ryzyka nie zabraknie — mówi Sebastian Buczek, który nieco większe prawdopodobieństwo przypisuje scenariuszowi, w którym za miesiąc WIG20 będzie bliżej 1700 niż 1900 pkt., zwłaszcza jeśli rynek amerykański podda się korekcie. Bartosz Arenin podkreśla, że na giełdach jest wciąż zbyt dużo niepewności, a wyceny banków nie są na tyle atrakcyjne, by widzieć w tej branży lokomotywę hossy. Co więcej, w WIG20 trudno w ogóle znaleźć spółki, które mogłyby pociągnąć indeks znacząco w górę.

Drogo w peletonie

Eksperci są natomiast zgodni co do jednego: okazji inwestycyjnych najlepiej szukać wśród małych i średnich spółek. Taką opinię mają nie od dziś, a tegoroczne wyniki indeksów potwierdzają, że to był dobry typ. mWIG40 wzrósł od początku roku o 9,6 proc., sWIG80 o 7 proc. — Przewaga małych i średnich spółek nad dużymi będzie się utrzymywać jeszcze przez dłuższy czas — uważa Robert

Burdach, zarządzający Union Investment TFI. Adam Łukojć w zestawie „misiów” preferuje mniejsze firmy, natomiast Sebastian Buczek po dwóch dobrych miesiącach obu segmentów zaleca ostrożność. — Mogą pojawić się lepsze momenty do kupna. Warto zwrócić uwagę, co się stało z Krukiem. Napłynęły nieco słabsze wieści [zysk spółki nie wzrósł tak, jak liczyli analitycy — red.] i kurs skorygował się o 10 proc. — mówi Sebastian Buczek. Bartosz Arenin uważa, że w mWIG40 peleton najlepszych od lat spółek raczej się nie zmienia, ale są one na ten moment na tyle drogie, iż należy liczyć się z korektą. — Ciekawiej prezentują się natomiast podmioty najmniejsze wchodzące w skład sWIG80 oraz WIG-Plus — mówi zarządzający AgioFunds TFI.

Korekta czyni okazję

Utrzymująca się od 2007 r. tendencja gorszego zachowania indeksów polskich na tle zagranicznych najprawdopodobniej dobiega końca, powiedział Adam Dakowicz, prezes AgioFunds TFI, w rozmowie transmitowanej na profilu fejsbukowym „Pulsu Biznesu”. Jego zdaniem, długoterminowi inwestorzy powinni skupiać się na najsolidniejszych małych i średnich spółkach. Nie wykluczył jednak, że napływy kapitałów zagranicznych doprowadzą do okresowych rajdów w notowaniach mniej atrakcyjnych fundamentalnie, jednak wyraźnie przecenionych i bardzo płynnych, banków i spółek kontrolowanych przez skarb państwa. W długim terminie najlepsze perspektywy rysują się przed szybko rozwijającą się branżą gier komputerowych. Zapis rozmowy na profilu „PB” na Facebooku.