Ta szefowa Federal Deposit Insurance Corp. powiedziała w wywiadzie dla telewizji Bloomberg, że w najbliższym czasie mogą nastąpić zmiany na czołowych stanowiskach w amerykańskiej bankowości. Niektórzy zostaną zastąpieni w ciągu najbliższego miesiąca – stwierdziła Bair. Gdy FDIC wraz z innym regulatorem podawał jakiś czas temu wyniki testu wytrzymałości amerykańskich banków, nie było mowy o zmianach na kluczowych stanowiskach. Temat ożył dopiero w piątek.
Jakby tego było mało, agencja ratingowa Fitch zasygnalizowała obniżenie perspektywy do negatywnej dla akcji dziewięciu instytucji z amerykańskiego sektora bankowego. W tym gronie wymieniono: BB&T (-3,5 proc.), Discover Financial Services (-1,6 proc.), Fifth Third Bancorp (-5,3 proc.), KeyCorp (-2,3 proc.), M&T Bank Corp. (-3,4 proc.), Popular (-8 proc.), Regions Financial (-3 proc.), Sun Trust Banks (-0,4 proc.) oraz Wells Fargo (-2,8 proc.).
W tej sytuacji nie może dziwić, że sektor finansowy miał kiepską sesję. Na kwadrans przed końcem sesji indeks S&P 500 tracił ponad 1,2 proc., a największy obrót był na akcjach zniżkującego o ponad 6 proc. Banku of America oraz papierach tracącego ponad 2,5 proc. Citigroup.
Handlującym nie sprzyjały również dane z gospodarki. Innego dnia może okazałyby się neutralne, w obliczu jednak spadkowego początku handlu w USA podziałały na inwestorów przygnębiająco. Inflacja bazowa wzrosła o 0,3 proc. m/m, podczas gdy analitycy prognozowali wzrost miesięczny na 0,1 proc. Pozytywne informacje – m.in. o poprawie nastrojów Amerykanów w maju – przeszły przez rynek niemal bez echa. Tradycyjnie już w końcówce handlu indeksy rozpoczęły mozolną wspinaczkę, jednak sił wystarczyło im tylko do tego, by zamknąć piątek na poziomie bliskim pułapowi z otwarcia.
S&P500 stracił na ostatniej w tygodniu sesji 1,14 proc., DJIA 0,75 proc.,
a Nasdaq 0,54 proc.