Widmo VAT zawisło nad całą branżą

Czy istnieje groźba załamania mieszkaniowego rynku? Deweloperzy są zgodni, że najpoważniejszym zagrożeniem dla rynku jest podwyżka VAT.

Widmo VAT zawisło nad całą branżą

AZA
opublikowano: 20-06-2006, 00:00

Czy istnieje groźba załamania mieszkaniowego rynku? Deweloperzy są zgodni, że najpoważniejszym zagrożeniem dla rynku jest podwyżka VAT.

Marek Poddany, prezes Sedno

Czarny scenariusz jest niestety realny jeżeli rząd nie podejmie działań związanych z tworzeniem warunków dla rozwoju mieszkalnictwa. Rynek mieszkaniowy nie potrzebuje pomocy ze środków budżetowych, wystarczy nie przeszkadzać. A co zrobiono dla mieszkalnictwa? Nadal wisi nad nami widmo podwyżki podatku VAT z 7 do 22 proc., co wzmaga sztuczny popyt i wzrost cen mieszkań w myśl zasady „zdążyć przed podwyżką”. Nadal obowiązuje ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu, blokująca inwestycje na terenach przewidzianych pod zabudowę, ograniczająca podaż terenów i wywołująca wzrost ich cen, a zarazem wzrost cen mieszkań.

Podobnie prawo budowlane powoduje, że przygotowanie i realizacja inwestycji mieszkaniowych stają się coraz droższe. Wymienione tu zaniechania sztucznie dławią podaż która nie pokrywa rosnącego, dzięki kredytom hipotecznym i zakupom inwestycyjnym, popytu. Takie rozminięcie się podaży i popytu powoduje wzrost cen i jest w perspektywie niebezpieczne. Może doprowadzić do sytuacji, gdy będziemy budować bardzo mało dla bardzo bogatych. Rynek wejdzie w okres stagnacji. Nie taki cel powinien nam przyświecać. Stracą na tym wszyscy: kupujący i deweloperzy. Dlatego apelujemy do rządzących: dajcie nam szansę zrealizowania waszych obietnic — zwiększenia liczby budowanych mieszkań.

Krzysztof Najgrodzki, prezes PKO Inwestycje

Diagnoza sytuacji postawiona przez Polski Związek Deweloperów jest niestety trafna. Istnieje uzasadniona obawa, że wysokie ceny zabiją rynek. W rezultacie może dojść do sytuacji, gdy w pewnym momencie deweloperzy pozostaną z niesprzedanymi drogimi mieszkaniami. Uderzy to we wszystkich uczestników rynku.

Ryszard Matkowski, prezes JW Construction

Załamanie rynku mieszkaniowego w niedalekiej przyszłości to wariant bardzo pesymistyczny. Biorąc pod uwagę wciąż rosnący popyt na mieszkania inwestycyjne i ciągły napływ kapitału zagranicznego, powinniśmy się raczej spodziewać dalszego wzrostu rynku mieszkaniowego w Polsce.

Trzeba pamiętać, że ceny mieszkań w naszym kraju są nadal relatywnie niskie w porównaniu, z obserwowanymi w innych państwach Unii Europejskiej. Tak więc w najbliższej przyszłości ceny mieszkań będą nadal rosły i zbliżały się do obowiązujących na świecie.

Mogą się oczywiście pojawić chwilowe korekty, ale trend powinien zostać zachowany. Budownictwo w Polsce nie jest obecnie w stanie zaspokoić zapotrzebowania na nowe mieszkania, stąd mało prawdopodobny jest również zastój na rynku wtórnym. Klienci nastawiają się na długoterminowe inwestycje pod wynajem.

Jedynym zagrożeniem dla rynku mieszkaniowego w naszym kraju może być wprowadzenie 22-procentowej stawki podatku VAT na mieszkania, jednakże wariant ten jest mało prawdopodobny. Obecne stawki powinny zostać utrzymane, a na rynku mieszkaniowym ożywienie może potrwać nawet kolejne 10 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AZA

Polecane