Więcej argumentów przemawia za spadkami

Artur Szymański
19-08-2005, 00:00

Przebieg czwartkowej sesji nie różnił się znacznie od notowań na rynku akcji poprzedniego dnia. Przez prawie cały dzień WIG20 osuwał się coraz niżej. Obroty były jednak równie słabe jak w środę. Indeks największych spółek stracił wczoraj 1,36 proc. Gorzej niż w środę wypadł natomiast WIG. Wskaźnik szerokiego rynku zniżkował o 1,06 proc., podczas gdy dzień wcześniej strata wynosiła tylko 0,38 proc.

Coraz bardziej oddala się szansa pokonania tegorocznych szczytów. Rośnie za to prawdopodobieństwo mocniejszej realizacji zysków. Biciu rekordów nie sprzyja zbliżający się termin wyborów parlamentarnych, a przede wszystkim kończący się sezon publikacji wyników za II kwartał. Inwestorzy, którzy kupowali akcje, licząc na dobre wyniki spółek (w większości przypadków nie zawiedli się), teraz mogą zrealizować zyski, postępując w myśl zasady „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Tym bardziej że dane o produkcji przemysłowej nie wróżą istotnej poprawy wyników spółek w tym kwartale. Tuż przed zamknięciem notowań na GPW GUS podał, że dynamika lipcowej produkcji przemysłowej w Polsce wyniosła +2,6 proc. w ujęciu rocznym. To sporo mniej od prognoz ekonomistów.

Przez większą część czwartkowej sesji (środowej zresztą też) nie widać było sygnałów aktywności popytu. W tej sytuacji nie trzeba było znaczących zleceń sprzedaży, by doprowadzić do spadku indeksów. W odróżnieniu jednak od poprzedniej sesji w czwartek można wskazać głównego winnego przeceny. Jest nim PKN Orlen, którego walory staniały o 2,8 proc. przy najwyższych na rynku obrotach (85 mln zł). Czeskie media spekulują o możliwości wycofania się płockiego koncernu z umów dotyczących sprzedaży części majątku Unipetrolu. Za niewykonanie kontraktów zawartych z Agrofertem płockiemu koncernowi grożą sankcje finansowe.

Środową dekoniunkturę po spadku ceny miedzi kontynuował wczoraj KGHM, taniejąc o kolejne 2,1 proc. Mizernym pocieszeniem są obroty dwukrotnie mniejsze niż na akcjach PKN Orlen. Niejednoznacznie zachowały się banki. Inwestorzy najchętniej sprzedawali walory PKO BP i BZ WBK. Lepiej od rynku zaprezentowały się Pekao, które staniało minimalnie, oraz Bank BPH i BRE Bank, których akcje nie zmieniły wartości. Świetną passę od połowy kwietnia utrzymuje Bank Millennium. W czwartek cena walorów głównego kandydata do przejęcia przez większy podmiot poszła w górę o 5 proc., czemu sprzyjała publikacja bardzo dobrych wyników przez PZU. Millennium będzie bowiem partycypował w zyskach ze sprzedaży 10 proc. akcji ubezpieczyciela, którego oferta publiczna możliwa będzie wiosną 2006 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Więcej argumentów przemawia za spadkami