Więcej tras w Polsce

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2004-03-25 00:00

W letnim rozkładzie pojawią się nowe trasy w Europie Wschodniej, w tym trzy w Polsce. Bo tylko w tym regionie wzrost przekroczy 20 proc.

Od 28 marca niemiecki przewoźnik uruchomi połączenia do Monachium z Krakowa (14 tygodniowo) i Poznania (7), a 3 maja z Gdańska (też 7). Wszystkie połączenia będą obsługiwane na zasadzie code-share z LOT.

— Wprowadzanie kolejnych tras zależy od tego, jak będzie wyglądał ruch na tych kierunkach — zapowiada Ulrich Wachter, wiceprezes ds. sprzedaży w Europie.

Lufthansa rozszerzy ofertę o Bratysławę, Tiranę, Rostow, Tallin i Ufę oraz zwiększy liczbę połączeń z Budapesztu i Belgradu. Zakłada, że roczny wzrost połączeń do krajów Europy Środkowej i Wschodniej wyniesie 21 proc. Tylko w tym regionie i Chinach Lufthansa przewiduje aż tak duży wzrost liczby pasażerów.

Lufthansa musi walczyć o klientów. Dziś opublikuje wyniki. Zysk operacyjny prawdopodobnie będzie dodatni i sięgnie kilkadziesiąt milionów euro. Ale linia potrzebuje 1 mld EUR na samo prowadzenie działalności. Od dziesięciu lat restrukturyzuje się, a końca nie widać.

— Będziemy szukać oszczędności w kosztach dystrybucji, co jest możliwe dzięki obniżeniu prowizji dla agentów sprzedających nasze bilety i wykorzystaniu do sprzedaży biur partnerów ze Star Alliance — tłumaczy wiceprezes ds. sprzedaży.

Mimo oszczędności Lufthansa jako pierwsza linia w Europie była współinwestorem przy rozbudowie portu w Monachium, który jest drugim po Frankfurcie hubem firmy. Linia pokryła 40 proc. kosztów, czyli około 500 mln EUR. Ale nie poleca tego samego LOT.

— Polski przewoźnik wykorzystuje swoje wpływy, by warszawskie lotnisko rozwijało się jak najlepiej. To ważne, bo Okęcie ma szansę stać się głównym hubem w tym regionie, o co konkuruje też np. Praga — mówi Ulrich Wachter.