Wiedza pomaga rozwiać obawy

opublikowano: 2014-08-29 13:41

John Rendall, wiceprezes HSBC Bank Polska SA, odpowiedzialny za Pion Bankowości Komercyjnej i Globalnej

Obawy związane z rozwojem działalności za granicą są naturalne. To, co nieznane, zwykle budzi niepewność. Na szczęście większość z tych obaw można oswoić dzięki wykorzystaniu odpowiednich instrumentów finansowych oraz współpracy z partnerami posiadającymi wiedzę na temat rynków zagranicznych i doświadczenie na tych rynkach. Na przykład ryzyko braku zapłaty ze strony odbiorcy pozwoli ograniczyć faktoring. Z ryzykiem niedotrzymania warunków umowy przez dostawcę można poradzić sobie dzięki zastosowaniu akredytywy. Do zarządzania ryzykiem walutowym służą różnego rodzaju rozwiązania finansowe, np. faktoring lub opcje walutowe. Są to rozwiązania znane od lat i przez wiele firm z powodzeniem stosowane. Ważne jest to, aby były odpowiednio dopasowane do potrzeb danego przedsiębiorstwa i stosowane zgodnie z ich przeznaczeniem. Oprócz obaw związanych z finansami polskie firmy mają też obawy dotyczące zyskowności biznesu czy popytu na ich towary na rynkach zagranicznych. Jeżeli do takich wniosków dochodzą po przeprowadzeniu szczegółowej analizy danych rynków, trudno z tym polemizować. Niemniej jednak czasami takie obawy wynikają z niewystarczającej wiedzy o danym rynku lub ze skupienia się np. tylko na jednym regionie kraju, z którym chcemy handlować. Dobrym przykładem są Chiny, gdzie każda prowincja stanowi w zasadzie odrębny rynek. Dany produkt może więc być popularny w prowincji Syczuan, w środkowo-zachodniej części kraju, a zupełnie nieznany w prowincji Guangdong (Kanton) na południu kraju. Podobnie zorganizowana jest dystrybucja również na znacznie bliższym Polsce geograficznie i kulturowo rynku tureckim. W przypadku dużych krajów, gdzie liczba mieszkańców poszczególnych prowincji jest większa niż populacja niejednego państwa europejskiego (np. Kanton zamieszkuje prawie 100 milionów ludzi), warto wziąć pod lupę poszczególne regiony i skupić się na początku na tych najbardziej obiecujących z nich, zamiast zakładać rozpoczęcie działalności w całym kraju.