Wiedza zamiast starych map

Mirosław Konkel
opublikowano: 10-11-2006, 00:00

W świecie biznesu obowiązuje zasada ucz się albo giń. Trzeciej możliwości nie ma. Czy polscy menedżerowie zdają sobie z tego sprawę?

Gotowość do podnoszenia swoich umiejętności deklaruje tylko 44 proc. osób czynnych zawodowo — pokazuje badanie „Polacy na rynku pracy” przeprowadzone w 2002 r. przez firmy Profile i SMG/KRC Poland. Nawet jeśli kadra zarządzająca przykłada do nauki i poszerzania wiedzy większą wagę, to i tak w tej dziedzinie wiele jest jeszcze do zrobienia.

— Ileż to razy słyszę z ust menedżerów, że nie mają czasu na czytanie. Podkreślają, jak bardzo są zajęci i zaangażowani w życie swojej firmy. Nawet nie przychodzi im do głowy, że nie karmiąc swych umysłów profesjonalną lekturą, działają na niekorzyść swoich przedsiębiorstw — mówi Jacek Santorski, psycholog biznesu.

Bez uników

Brak czasu na dokształcanie się to zwyczajna wymówka. Tak przynajmniej uważa Grzegorz Turniak, współzałożyciel The Top Careers Club.

— Czy biznesowe kolacje muszą trwać tak długo? Czy w samolocie albo pociągu nie mogę sięgnąć po magazyn w rodzaju „The Economist” albo „Harvard Business Review”? — pyta Turniak.

Santorski i Turniak rok temu napisali poradnik „Alchemia kariery”, w którym tłumaczą między innymi, dlaczego trzeba stale się uczyć i być na bieżąco z wszelkimi nowościami. Znajdujemy się w takim punkcie rozwoju cywilizacji — wyjaśniają — w którym konsekwentnie wyczerpują się modele stosowane dotychczas w różnych dziedzinach. Tymczasem ciągle korzystamy z map otaczającego nas świata sprzed 10, 20 i 40 lat. Żyjemy nawykami, które zapewniały nam przetrwanie w warunkach, jakie panowały parę dekad temu, lecz dzisiaj oznaczają pewną klęskę.

Przekonanie to podziela Zygmunt Bauman, jeden z najbardziej znanych polskich filozofów i socjologów. „Jutro dzisiejsze odkrycia będą przesądami, dzisiejsza wiedza będzie nieuctwem; dobra pamięć i solidnie przyswojone nawyki wróżą zgubę: nie tylko nie zabezpieczają na przyszłość, lecz wystawiają ją na szwank” — pisze on w książce zatytułowanej „Globalizacja”.

Szkolenie na miękko

W przypadku kadry zarządzającej zdecydowanie najważniejsze są tzw. szkolenia miękkie — przekonują doradcy zawodowi.

— Każdy menedżer powinien doskonalić swoje umiejętności z dziedziny kierowania przedsiębiorstwem, zarządzania zespołami ludzkimi, motywowania pracowników — twierdzi Magdalena Kozłowska, project manager w Conseiller Doradztwo Personalne z Gdyni.

Ofert szkoleniowych nie brakuje. Problem w tym, że nawet najlepsze zajęcia, kursy, warsztaty mogą okazać się mało skuteczne, jeżeli ich uczestnikom brakuje motywacji.

— O tym, czy szkolenie przyniesie pozytywny rezultat, decydują dwa czynniki: właściwe nastawienie do zajęć i chęć podnoszenia swoich kwalifikacji — mówi Alicja Lewandowska, psycholog i trener z Gdańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu