Większe rabaty, lepsza płynność

Finansowanie: Faktoring odwrotny to rozwiązanie dla wszystkich odbiorców, którzy kupują z odroczonym terminem płatności. Najczęściej korzystają średnie i duże firmy

Uzyskanie lepszych cen od dostawców i zachowanie płynności finansowej — takie możliwości daje faktoring odwrotny. Polega na tym, że faktor spłaca w imieniu swojego klienta faktury otrzymane od dostawcy, przed terminem ich płatności. Natomiast klient faktora, który jest odbiorcą towaru i faktury, płaci już bezpośrednio faktorowi, ale w późniejszym, umówionym terminie, np. po 60 dniach.

Z faktoringu odwrotnego korzyści mogą odnieść obie strony — dostawca i odbiorca. Odbiorcy dzięki płatności od ręki za dostarczone towary i usługi, co umożliwia taka forma finansowania, mogą liczyć na większość przychylność swoich dostawców.

Co można zyskać

— Odbiorca zyskuje lepszą cenę zakupu towaru od swojego dostawcy, przy zachowaniu dotychczasowej płynności finansowej, a dostawca zapłatę w gotówce natychmiast po dostarczeniu towaru — dzięki czemu nie musi korzystać z kredytu bankowego, żeby sfinansować udzielony odbiorcy kredyt kupiecki. Dodatkowo dostawca pozbywa się ryzyka udzielenia kredytu kupieckiego — tłumaczy Paweł Kacprzak, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Polbank.

Dodaje, że obecnie, kiedy wiele firm boryka się z zatorami i opóźnieniami w płatnościach, gotowe są ponieść dodatkowe koszty, byle tylko mieć pewność, że dostaną swoje pieniądze. Ale rabaty i skonta u dostawcy to nie jedyna korzyść z faktoringu odwrotnego dla samych odbiorców.

— Często płacąc gotówką czy w ustalonym terminie płatności świadomy klient w długim odcinku czasu buduje swoją pozycję jako wiarygodnego płatnika i rzetelnego kontrahenta — zauważa Grzegorz Pardela, dyrektor handlowy w Pragma Faktoring.

Dotyczy to także banków i firm ubezpieczeniowych — w ich oczach taki rzetelny płatnik też zyskuje, co może się przekładać na lepsze oferty. Warto też pamiętać, że odbiorca korzystając z faktoringu odwrotnego zyskuje poprawę bilansu swojej firmy, ponieważ zamiast wykazywać w nim zobowiązanie kredytowe jak ma to miejsce w przypadku kredytu, wykazuje większą wartość swoich zobowiązań handlowych.

— A większe firmy są przez udziałowców bardzo skrupulatnie rozliczane z efektowności zarządzania przepływami finansowymi w firmie — zauważa Paweł Kacprzak.

Kto i dlaczego korzysta

Z faktoringu odwrotnego korzystać mogą różne firmy.

— To rozwiązanie przeznaczone dla każdego przedsiębiorstwa, które dokonuje zakupów z odroczonym terminem płatności, a jego celem jest albo wydłużenie u dostawców terminów płatności za swoje zobowiązania, albo ich wcześniejsza spłata w celu realizacji potrąceń wynikających ze skonta, przy jednoczesnym zachowaniu charakteru długu, jako zobowiązania handlowego — mówi Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania handlu w Banku Millennium.

Paweł Kacprzak wylicza, że z takiego faktoringu najczęściej korzystają dwie grupy klientów. Pierwszą stanowią średnie firmy o obrotach rocznych najczęściej mieszczących się w przedziale 10-60 mln zł. Większość z nich reprezentujące branże takie jak: chemiczna, kosmetyczna, farmaceutyczna, papiernicza, poligraficzna oraz dystrybucja stali, materiałów budowlanych, akcesoriów i części zamiennych, przemysł elektryczny, energetyczny i maszynowy.

— Firmy te do transakcji wybierają na ogół od 1 do 5 spośród swoich największych dostawców, z którymi udało im się wynegocjować rabat, w zamian za natychmiastową zapłatę za dostarczony towar zamiast pierwotnego terminu płatności wynoszącego 30-90 dni. Rabaty takie w powyższych branżach wynoszą przeważnie od 2 do 6 proc., choć współpracujemy też z klientem, który uzyskał 20 proc. rabat w zamian za regulowanie swoich należności gotówką — twierdzi Paweł Kacprzak. Druga grupa firm to przedsiębiorstwa o rocznych obrotach ponad 100 mln zł z liczną, często rozproszoną grupą dostawców.

— W większości głównym celem tych firm jest wydłużenie aktualnych terminów płatności oraz poprawienie struktury bilansu — mówi Paweł Kacprzak.

OKIEM EKSPERTA

Więcej korzyści za płatność gotówką

PAWEŁ KACPRZAK

dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Polbank

Praktycznie każda firma ma zobowiązania handlowe i kojarzą się im one wyłącznie z kosztami i obowiązkami. Natomiast my proponujemy, żeby na zobowiązania handlowe spojrzeć jak na źródło potencjalnych nowych zysków lub sposób poprawy płynności. Sugerujemy naszym klientom, żeby pytali swoich dostawców, na jaki rabat mogą liczyć, jeżeli zapłacą swoje zobowiązanie gotówką, zamiast np. po 60 dniach. Praktyka pokazuje, że w zależności od sytuacji taki rabat wynosi od 1 proc. do 15 proc.! Dzięki temu można poprawić dochodowość swojej firmy. Oczywiście uregulowanie zobowiązań gotówką może zachwiać płynnością finansową przedsiębiorstwa. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest faktoring odwrotny. Wtedy to bank zapłaci od razu fakturę do dostawcy, dzięki czemu firma zyska rabat. A do banku odbiorca towaru spłaci tę fakturę po 60 dniach. Faktoring odwrotny to doskonałe rozwiązanie dla większych firm z dużymi grupami dostawców, którym zależy na dobrych warunkach dostawy (czyli długich terminach płatności), a które z drugiej strony nie chcą zaburzyć płynności dostawców. Dzięki usłudze faktoringu odwrotnego dostawcy mogą w każdej chwili, bez składania wniosków do banku, podpisywania skomplikowanych umów itd., dostać od banku zapłatę za fakturę od ręki. Do tego za bardzo konkurencyjną opłatą. Zatem przedsiębiorstwo decydujące się na skorzystanie z usługi otrzymuje atrakcyjne warunki dostawy, a jego dostawca ma zapewnioną płynność, bez skomplikowanych formalności. Dodatkowo obsługa faktoringu odwrotnego jest w całości przeniesiona do internetu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Większe rabaty, lepsza płynność