Większość akcji potaniała, choć WIG zwyżkował

ASZ
opublikowano: 2007-11-20 17:16

Inwestorzy znów pokazali plecy spółkom małej i średniej wielkości hołubiąc zarazem walory gigantów. Dawno już nie było takiej sytuacji, by pod względem dziennej stopy zwrotu z inwestycji, tak dużo spółek z WIG20 uplasowało się w ścisłej czołówce drożejących papierów.

Tuż przed fixingiem wtorkowej sesji na czele najlepszych inwestycji na całym rynku cztery czołowe lokaty okupowały komponenty najważniejszego indeksu. Rzutem na taśmę zostały wyprzedzone przez Elektrobudowę i PDA PC Guarda. Niemniej, zwyżki notowań: Polimexu-Mostostalu, Cersanitu, CEZ-u czy Banku BPG w granicach 4,6-6,9 proc., robią duże wrażenie. Zwłaszcza w zestawieniu z pokaźnymi stratami poniesionymi przez większość firm notowanych na GPW.

W dół poszły kursy ponad 70 proc. emitentów, nie zmieniły się wartości akcji niespełna 7 proc. spółek. Oznacza to, że wtorkowa sesja była wybitnie niekorzystna dla większości inwestorów, choć zupełnie inny - mylący - obraz wyłania się z poziomów podstawowych indeksów. WIG20 poszedł bowiem w górę o 1,23 proc., a wskaźnik szerokiego rynku WIG zanotował 0,2-proc. zwyżkę. Dla kontrastu, sWIG80 mierzący kondycję giełdowych maluchów stracił na wartości 1,0 proc., a obrazujący stan firm średniej kapitalizacji mWIG40 zniżkował o 1,5 proc.

Nie wynika jednak z tego automatycznie wniosek, że inwestorzy wycofują kapitały z akcji tzw. Miś-ków, by ulokować je w walorach gigantów. Obroty zarówno na akcjach pierwszej jak i drugiej grupy spółek były niewielkie. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z sytuacją, w której inwestorzy wychodzący ze spółek małych i średnich żegnają się na dłuższy czas z rynkiem kapitałowym. Ponieważ jednocześnie nie ma wielu chętnych do kupna akcji, obserwujemy poważne spadki notowań szerokiego spektrum spółek.

Na akcjach dwudziestu członków giełdowej śmietanki obroty podsumowano na 875 mln zł. To mało. Wielu inwestorów po prostu nie angażowało się w handel czekając na wyklarowanie sytuacji na zagranicznych rynkach. Zwłaszcza na Wall Street, gdzie początek wtorkowej sesji przyniósł odbicie po mocnym spadku na finiszu poprzedniej sesji. Handlowali co bardziej odważniejsi inwestorzy. Dla tych day-traderów z rynku terminowego, którzy wstrzelili się w przedpołudniową zmianę trendu ze spadkowego we wzrostowy i w porę zajęli długie pozycje, był 80-pkt wzrost instrumentu bazowego.

Początek środowej sesji ustawi zapewne finisz wtorkowych notowań na Wall Street. Ten z kolei będzie zależał od wniosków, jakie wyciągną inwestorzy z lektury protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Gracze będą próbowali wysondować jakie są szanse na grudniową obniżkę stóp procentowych w USA.

KGHM nie przysłużył się dobrze WIG20. Kurs poszedł w dół o 1,5 proc. do 115,3 zł. Cieniem na notowaniach miedziowego kombinatu kładzie się w ostatnich dniach taniejący metal. W Londynie za tonę kruszcu płacono 6662,50 USD, o prawie 4 proc. mniej niż dzień wcześniej. Podobny spadek kurs miedzi odnotował w Szanghaju. Słabnie popyt, rosną zapasy, spada cena.

Walory GTC straciły 0,7 proc. wartości i kosztują 47,85 zł. Próba odbicia notowań dewelopera zainicjowana 12-13 listopada zdaje się kończyć fiaskiem. Kolejne dni przyniosły powrót w okolice wrześniowych dołków. Po ich ewentualnym przebiciu najbliższym wsparciem będzie stara luka hossy 45,5-46,07 zł z 19 września, której górna granica już dwukrotnie hamowała sprzedających.

W przeciwieństwie do GTC, ładnie rozwija się odreagowanie kursu Cersanitu. Akcje producenta ceramiki łazienkowej odrabiają wcześniejsze straty dzięki osiągnięciu porozumienia z funduszami inwestycyjnymi w sprawie warunków fuzji z Opocznem. W środe podrożały do 34 zł, czyli o 4,6 proc.

O 4,7 proc. do 187,9 zł zdrożały walory CEZ-u. Akcjonariusze czeskiej firmy drugą kolejną sesją dzielnie walczyli o zatarcie złego wrażenia, jakie pozostawiła końcówka ubiegłego tygodnia. Na wykresie świecowym powstał wówczas największy w giełdowej karierze czeskiego giganta, złowieszczy czarny korpus. W pierwszych dwóch dniach został jednak zakryty przez kupujących.