Przedsiębiorcy wiążą spore nadzieje z działalnością biur informacji gospodarczej (BIG). Liczą, że dzięki nim uda się ograniczyć plagę wyłudzeń i niepłacenia za towary i usługi. Nie wszyscy jednak są optymistami.
Krzysztof Kuniewicz
dyrektor finansowy Bibby Factors Polska
- Na pewno będziemy korzystać z usług BIG. Biura ukrócą nierzetelne praktyki, zwiększą bezpieczeństwo obrotu gospodarczego, umożliwią zarządzanie ryzykiem, pozwolą zweryfikować dłużników i sprawią, że będzie łatwiejszy dostęp do danych o niesolidnych przedsiębiorcach. Nam pozwolą zwiększyć skuteczność pomocy udzielanej klientom.
Łukasz Balcerzak
prezes Kilargo, producenta lodów
- Jest duża szansa, że dzięki BIG zmniejszy się plaga wyłudzeń i niepłacenia za towary i usługi. Im więcej przedsiębiorcy będą wiedzieć o swoich kontrahentach, tym lepiej. Dzięki temu łatwiej będzie obronić się przed nierzetelnymi dłużnikami. Jest przecież duże prawdopodobieństwo, że jeśli ktoś nie płacił pięciu firmom, to nie będzie chciał zapłacić także nam.
Janusz Kubit
prezes Magdy, producenta nabiału
- Wprowadzenie BIG uchroni wiele firm od problemów. Zgłaszają się do nas nowi kontrahenci chcący podjąć współpracę. Łatwiej będzie ich sprawdzić. Kiedyś miałem problemy z dłużnikami i taka instytucja jak BIG bardzo by mi się wówczas przydała. Teraz, zanim zacznę rozmowy z nowym kontrahentem, chcę poznać jego sytuację finansową, dowiedzieć się przede wszystkim, czy płaci zobowiązania. Na pewno więc będę korzystał z informacji uzyskanych od BIG i sam również będę dostarczał dane o niewiarygodnych przedsiębiorcach.
Robert Zdańkowski
dyrektor ds. windykacji Śląskiej Agencji Finansowej
- Prawdopodobnie będziemy zamieszczać w BIG dane wybranych dłużników oraz korzystać z ich zbiorów. Jednak na początku będą to raczej działania ostrożne, aby przekonać się o ich celowości. Dzisiaj sama lektura ustawy nie daje podstaw do optymizmu. Wprowadzenie BIG nie uzdrowi polskiej gospodarki. Warunkiem sukcesu biur jest poważne podejście firm i przekonanie o celowości zgłaszania nierzetelnych dłużników oraz ich sprawdzania.
Grzegorz Dmowski
prezes firmy windykacyjnej Intrum Iustitia
- Raczej nie będziemy korzystać z usług BIG. Czy uda im się ograniczyć plagę wyłudzeń i niepłacenia długów? Wszystko zależeć będzie od tempa ich rozwoju, czyli czy uda się im zbudować solidne bazy danych o dłużnikach. Jeżeli BIG będzie posiadał dane np. o 10-20 proc. rynku, to jaka będzie wartość uzyskanej od niego informacji?
Niemniej należy BIG dać szansę, choć potrzeba wiele czasu, aby zaczęły spełniać swoją rolę. Uważam jednak, że w Polsce nadal będzie łatwo nie płacić kontrahentowi, a następnie zakładać kolejne firmy kontynuujące ten proceder. Samo powstanie BIG nie wyeliminuje tych zjawisk i nie spowoduje, że przedsiębiorca będzie czuł się bezpiecznie. Konieczne są odpowiednie zmiany prawa i uzdrowienie wymiaru sprawiedliwości.