Fundusze inwestycyjne mogą się w tym roku pochwalić niezłymi wynikami, ale klientów tym nie przyciągają. Z badania CBOS, przeprowadzonego na zlecenie Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, wynika, że tę formę oszczędzania rozważa tylko 7 proc. Polaków. Fundusz kojarzy się nam z długoterminowym i atrakcyjnym sposobem inwestycji, na który pozwolić sobie mogą jednak wyłącznie osoby zamożne. Ankietowani, choć doceniają TFI za profesjonalne zarządzanie pieniędzmi, to jednak nie wiążą tej formy oszczędzania z bezpieczeństwem, ale bardziej skłonni są przypisać funduszom zyski niż straty.
Wśród zainteresowanych zakupem jednostek uczestnictwa są wyłącznie ci, którzy już posiadają je w portfelu lub mieli przygodę z funduszami w przeszłości,a tym może się pochwalić co ósmy Polak. Do grona inwestorów należą przede wszystkim osoby młode (do 35. roku życia) i posiadające wyższe wykształcenie.
— Dla młodych pojęcia takie jak giełda czy fundusze są znacznie bliższe niż dla osób z pokolenia ich rodziców. Słyszą o tym w telewizji, czytają w internecie lub prasie, uczą się na lekcjach przedsiębiorczości w szkole, dlatego w sposób naturalny dopuszczają możliwość takiej właśnie formy inwestowania kapitału — uważa Marcin Dyl, prezes IZFiA.
Badanie przeprowadzono na początku października na liczącej ponad 1 tys. osób próbie losowej dorosłych Polaków.
13,4 mld zł Tyle w tym roku napłynęło do funduszy detalicznych.