Robert Jenrick, szef resortu mieszkalnictwa powiedział, że choć to ludzie powinni samodzielnie decydować o tym czy będą spotykać się w Boże Narodzenie podczas trwającej pandemii, zasugerował, by takie „zjazdy” rodzinne przenieść na przyszłoroczny okres świąt Wielkiej Nocy.
Podkreślił, że dotyczy to przede wszystkim osób z grup wysokiego ryzyka.
Nie do rządu należy mówić ludziom jak mają się zachować i radzić sobie z taką sytuacją, wskazane jest jednak choćby rozważenie przełożenia spotkań na późniejszy okres – powiedział minister.
Brytyjski rząd po wprowadzeniu najbardziej dotkliwych od czasów drugiej wojny światowej restrykcji związanych z dystansem społecznym i przemieszczaniem się, rozważał, czy w okresie nadchodzących świąt nieco poluzować część ograniczeń. Taki pomysł skrytykowała jednak część środowiska medycznego, a dwa popularne i opiniotwórcze czasopisma medyczne wystosowały wspólny apel o przemyślenie decyzji o złagodzeniu obostrzeń.
Rząd w Londynie ugiął się tej presji, i po zgodzie władz Szkocji, Walii i Północnej Irlandii zdecydował, że istniejący plan na Boże Narodzenie powinien być kontynuowany, choć z pewnymi zmianami odnośnie zaleceń.
Wielka Brytania należy do grona najbardziej dotkniętych pandemią krajów. Liczba zgonów z powodu Covid-19 przekroczyła już 65 tys.