Wielki ruch w polskim cieple

Apetyt państwowych firm na przejęcia w sektorze ciepłowniczym nie budzi entuzjazmu giełdowych ekspertów. Ale to i tak mniejsze zło niż węgiel

Początek 2016 r. wskazuje, w którym segmencie energetyki będzie się w tym roku najwięcej działo — w elektronenergetyce. O wielkim apetycie na przejęcia otwarcie mówią firmy państwowe — Energa i PGNiG Termika. Chętnych do sprzedaży też nie brakuje — hitem będzie sprzedaż aktywów ciepłowniczych przez francuski EDF. Doradców z sektora M&A może to cieszyć, ale akcjonariuszy giełdowych firm już nie.

RYWALE…:
Wyświetl galerię [1/2]

RYWALE…:

PGNiG Termika, którą kieruje Marek Dec, chętnie kupi od EDF cały portfel aktywów ciepłowniczych. Byłoby to dla niej podwojenie potencjału grupy. Marek Wiśniewski

— Lepsza byłaby dywidenda — mówią niemal chórem giełdowi analitycy.

Współpraca państwowych

Z apetytem na inwestycje nie kryje się Energa, czyli najmniejsza z państwowych grup energetycznych. Pracuje właśnie nad aktualizacją strategii.

— Ważnym elementem strategii będą na pewno inwestycje w sektorze kogeneracji. Jesteśmy żywo zainteresowani ewentualną sprzedażą aktywów przez grupę EDF, a najbardziej atrakcyjne wydają się aktywa w Trójmieście i Toruniu — mówi Roman Pionkowski, wiceprezes Energi, odpowiedzialny za strategię i rozwój.

Gdańska spółka nie będzie jedynym zainteresowanym. Aktywami EDF interesuje się też PGNiG Termika, należąca do państwowej grupy PGNiG.

Według słów jej prezesa, Marka Deca, w grę mogłoby wchodzić nawet przejęcie całości aktywów kogeneracyjnych EDF, czyli elektrociepłowni w Krakowie, Gdańsku, Gdyni, Zielonej Górze, Toruniu i we Wrocławiu.

— Jeśli chodzi o wielkość, byłoby to dla nas podwojenie biznesu — szacuje Marek Dec. Nie można wykluczyć, że obaj potencjalni kupcy — należący do tego samego właściciela — porozumieją się przy transakcji. Energa wzięłaby aktywa z północy kraju, a Termika — z południa. Taka współpraca nie byłaby zaskoczeniem — podobnie państwowe firmy podchodzą do aktywów ciepłowniczych i koksowniczych, wystawionych ostatnio na sprzedaż przez Jastrzębską Spółkę Węglową. Węglowa grupa, również należąca do państwa, wyprzedaje aktywa, bo potrzebuje gotówki na spłatę na blisko miliardowego zadłużenia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że oferty złożyły Termika i Energa, a także Agencja Rozwoju Przemysłu i Polskie Inwestycje Rozwojowe, dla odmiany — państwowe.

— Nie wykluczamy zainteresowania aktywami kogeneracyjnymi JSW — mówi jedynie Roman Pionkowski. Po aktywa JSW kolejki prywatnych kupców nie ma, ale po aktywa EDF — owszem. Choćby Veolia czy czeski EPH. Doradcy pracujący przy transakcji wskazują, że Francuzi będą mieli okazję do śrubowania ceny.

Lepsze ciepło niż węgiel

Elektrociepłownictwo to branża stabilna, regulowana (taryfami zatwierdzanymi przez Urząd Regulacji Energetyki) i rentowna. Mimo to analitycy nie patrzą z entuzjazmem na takie inwestycje.

— Pamiętajmy, że Tauron ma na koncie przejęcie aktywów ciepłowniczych od Vattenfalla. Były rentowne, ale z dzisiejszej perspektywy i tak widać, że lepsza dla inwestorów byłaby wypłata dywidendy — ocenia Paweł Puchalski, szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK. Podkreśla, że elektrociepłownictwo, nawet jeśli dziś jest opłacalne, nie daje nadziei na satysfakcjonujące inwestorów przepływy gotówki.

— To duże wydatki i duże ryzyko makroekonomiczne. Inwestorzy nie oceniają dziś pozytywnie inwestycji w sektorach regulowanych. Wolą dywidendy — mówi Paweł Puchalski. Podobnego zdania jest Robert Maj z banku Haitong. Zwraca uwagę na ryzyko związane z systemem wsparcia, który może zostać przedłużony po 2018 r., ale nie musi.

W Europie standardem w energetyce jest raczej wypłacanie dywidendy — przypomina Robert Maj. Pozytywnie można oceniać jedynie fakt, że wielkie inwestycje w ciepłownictwo mogą uchronić Energę i Termikę przed zaangażowaniem w ratowanie bankrutującej Kompanii Węglowej. — W porównaniu z inwestycją w węgiel, inwestycja w ciepło wydaje się już bardziej racjonalna — uważa Robert Maj.

Energa nie odpuszcza Ostrołęki i Wisły

Apetyt Energi na przejęcia w cieple wpisuje się w jej szerszą politykę inwestycyjną.

— W ramach aktualizacji strategii na pewno pochylimy się nad trzema elementami — inwestycją w Ostrołęce, budową drugiego stopnia na Wiśle, a także rozwojem w segmencie obrotu — mówi Roman Pionkowski, wiceprezes Energi.

W Ostrołęce zarząd będzie rekomendował budowę jednego dużego bloku o mocy 1000 MW. Większy blok oznacza wyższą efektywność inwestycji.

— PSE, operator systemu, może preferować budowę dwóch mniejszych bloków. Dla nas byłoby to jednak mniej korzystne ekonomicznie — zauważa Roma Pionkowski. Wartość ewentualnej inwestycji w Ostrołęce szacowano dotychczas na 5-6 mld zł, a inwestycję na Wiśle — na około 3 mld zł. Do obu projektów Energa zamierza pozyskać partnerów.

Energa nie odpuszcza Ostrołęki i Wisły

Apetyt Energi na przejęcia w cieple wpisuje się w jej szerszą politykę inwestycyjną.

— W ramach aktualizacji strategii na pewno pochylimy się nad trzema elementami — inwestycją w Ostrołęce, budową drugiego stopnia na Wiśle, a także rozwojem w segmencie obrotu — mówi Roman Pionkowski, wiceprezes Energi.

W Ostrołęce zarząd będzie rekomendował budowę jednego dużego bloku o mocy 1000 MW. Większy blok oznacza wyższą efektywność inwestycji.

— PSE, operator systemu, może preferować budowę dwóch mniejszych bloków. Dla nas byłoby to jednak mniej korzystne ekonomicznie — zauważa Roma Pionkowski. Wartość ewentualnej inwestycji w Ostrołęce szacowano dotychczas na 5-6 mld zł, a inwestycję na Wiśle — na około 3 mld zł. Do obu projektów Energa zamierza pozyskać partnerów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wielki ruch w polskim cieple