Wielkie sprzątanie w portfelach kredytów

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-06-08 00:00

BRE Bank sprzedał

BRE Bank sprzedał

Krukowi złe kredyty za

97 mln zł. Windykatorzy

mogą w tym roku wydać

na nie nawet 1 mld zł.

Rozkręca się pokryzysowe czyszczenie portfeli kredytów niepracujących, czyli takich, które dłużnicy przestali spłacać, ale istnieją jeszcze szanse, że dług, przynajmniej w części, jest do odzyskania. Banki na własną rękę windykują ile się da, resztę sprzedają wyspecjalizowanym firmom. Niedawno Kredyt Bank zamknął z Bestem transakcję sprzedaży portfela wartego nominalnie 1,17 mld zł. Nieznana jest cena, za jaką pozbył się trefnego towaru. Efekty finansowe transakcji zostały ujęte w wynikach za I kwartał. Bank podał, że dzięki spieniężeniu niepracujących kredytów zysk netto był wyższy o 51 mln zł. Ponieważ kontrybucja do wyniku jest zwykle niższa niż rzeczywista wartość sprzedaży, można przyjąć, że Kredyt Bank otrzymał za niepracujący portfel około 60 mln zł. Oznaczałoby to, że cena pakietu kredytów wyniosła około 7-8 proc. nominalnej wartości.

Jeśli tak, to jest ona przeszło dwa razy niższa niż cena jaką za niepracujący portfel dostał BRE Bank. Wczoraj poinformował on o sprzedaży pakietu kredytów o nominalnej wartości 621 mln zł. Kupcem jest giełdowy Kruk, który nabył wierzytelność za 97 mln zł. To 15 proc. nominalnej wartości.

Na przetargach organizowanych przez banki coraz częściej zdarza się, że licytacja zaczyna się od 20 proc. wystawionego na sprzedaż portfela. Windykatorzy narzekają, że ceny oderwane są od rzeczywistości. Po tym jak w kryzysie banki licytowały nisko, bo niespłacane kredyty coraz bardziej parzyły je w ręce, tak teraz przeterminowany kredyt staje się gorącym towarem.

— Spłacalność kredytów jest lepsza, niż szacowano w kryzysie. Banki nie chcą schodzić z ceną, a rosnąca konkurencja na rynku windykacyjnym nie sprzyja obniżkom — mówi prezes giełdowej spółki windykacyjnej.

Inny szef firmy z tej branży mówi, że określenie "drogo/tanio" ma charakter względny.

— Obecnie średnia cena wynosi 16 proc. Portfel kupiony za 3 proc. wartości może być znacznie gorszym nabytkiem niż kupiony za 15 proc. Liczy się efekt, czyli ile kredytów uda się ściągnąć — mówi prezes spółki.

Jak najbardziej wymierne są natomiast efekty dla banków. BRE Bank podał, że pozytywny wpływ transakcji na wynik całej grupy wyniesie 86 mln zł. Zostanie on uwzględniony w wynikach za II kwartał.

Z kolei Kruk po tej transakcji pobił wynik z I kwartału, jeśli chodzi o wartość inwestycji w wierzytelności kupowane na własną książkę. Wyniosły one wówczas 69 mln zł. Wartość transakcji z BRE jest o prawie 30 mln zł wyższa. W całym 2010 r. Kruk skupił wierzytelności za 198 mln zł. Piotr Krupa, prezes spółki, szacuje wartość inwestycji całej branży w tym roku na 0,8-1 mld zł. Nominalna wartość wierzytelności wyniesie około 6 mld zł.