Wielkie żarcie Polaków

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-10-03 06:39

Jeśli ktoś myślał, że firmy spożywcze najlepsze czasy mają już za sobą to jest w wielkim błędzie. O drzemiącym w branży żywnościowej potencjale przekonują dane rynkowe z najnowszego raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) o ekonomicznej sytuacji branży rolno-spożywczej, a także ekonomiści i inwestorzy. 

Z raportu IERiGŻ wynika, że od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej znacznie wzrosło w naszym kraju spożycie droższych, bo wysoko przetworzonych produktów spożywczych (jak np. jogurtów o 25 proc., czy wędlin wysokogatunkowych o 22 proc.), a także wydatki na jedzenie poza domem (wzrost o 27 proc.).

- Jesteśmy dopiero na początku dochodzenia do standardów żywieniowych i struktury spożycia charakterystycznych dla rynków rozwiniętych. Dzięki wzrostowi zamożności polskich konsumentów, a także znaczącym zmianom stylu życia dynamiczny wzrost czeka zwłaszcza grupę przetworzonych produktów żywnościowych – mówi Łukasz Tarnawa, dyrektor biura głównego ekonomisty PKO BP.

Mimo różnych trudności, w potencjał wzrostu sprzedaży i zysków branży spożywczej wierzy wielu poważnych inwestorów i właścicieli firm. Do uruchomienia produkcji przetworów zbożowych w Polsce szykuje się m.in. amerykańska firma Kellogg Company. W branży piwowarskiej z kolei coraz częściej słychać głosy, że w Polsce za jakiś czas zainwestuje w końcu InBev (branżowy numer jeden na świecie), pochłonięty na razie wielkimi rynkami azjatyckimi.

Więcej w dzisiejszym wydaniu Pulsu Biznesu.