Wielkopolska tworzy spółkę

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-12-17 00:00

Samorząd może szybko podpisać umowę z PKP, ale chce brać udział w najważniejszych decyzjach finansowych. Przewoźnik kaprysi.

Samorząd województwa Wielkopolskiego jeszcze w tym roku chce podpisać umowę o utworzeniu kolejowej spółki z PKP Przewozy Regionalne (PKP PR).

— Dopracowujemy umowę wspólników, plan potrzeb taborowych i rozkład jazdy. Liczymy, że jeszcze przed końcem roku ją podpiszemy — mówi Stanisław Taciak z urzędu marszałkowskiego.

PKP czekają

Zgodnie z programem restrukturyzacji, do końca 2004 r. powinien zakończyć się proces tworzenia samorządowych spółek z udziałem PKP. Jednak do tej pory regionalną firmę utworzyło tylko Mazowsze. Wielkopolska chce zawiązać spółkę, ale w tym roku raczej jej się nie uda. Z decyzją zwleka bowiem zarząd PKP PR.

— Umowa zostanie zapewne podpisana w styczniu, a spółka ruszy w kwietniu. Najpierw chcemy uruchomić Koleje Mazowieckie (KM), pierwszą spółkę regionalną — wyjaśnia Janusz Dettlaff.

PKP wstrzymują Wielkopolskę do czasu uruchomienia KM, bo do drugiej spółki chce wnieść rozwiązania zastosowane na Mazowszu.

Pilnuj portfela

Region Wielkopolski z 10-proc. udziałem w krajowym rynku przewozów pasażerskich jest drugi po Mazowszu (blisko 25 proc.). Dlatego samorząd chciałby jak najszybciej zacząć brać udział w podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących transportu kolejowego na swoim terenie. Na razie współpraca z PKP przynosi straty.

— Dopasowaliśmy zamówienia na pociągi do możliwości budżetowych województwa, by zmieścić się w dotacji 46 mln zł. Ale PKP zmieniły stawki i okazało się, że zamiast 46 mln zł samorząd będzie musiał wyłożyć 65 mln zł. Wyliczyliśmy, że przy zaangażowaniu samorządu w zarządzanie przewozami spółka regionalna nie będzie deficytowa — twierdzi Stanisław Taciak.

Zdaniem Janusza Dettlaffa, prezesa PKP PR, każda spółka regionalna będzie przynosić straty.

— W każdym województwie koszty przewyższają przychody. I trzeba się z tym pogodzić, bo to służba publiczna, a nie działalność komercyjna — mówi szef PKP PR.

Dlatego większość samorządów nawet nie myśli o powołaniu własnej regionalnej spółki kolejowej.