Wielton wjeżdża na wyższy poziom

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2016-02-10 22:00

Centrum badawcze za 22 mln zł pozwoli skrócić testy z kilku lat do dwóch miesięcy i zarzucić Europę przyczepami polskiej spółki.

— To rewolucja technologiczna i filar naszej strategii rozwoju w Europie — tak Mariusz Golec, prezes Wieltonu komentuje dzisiejsze otwarcie nowego centrum badawczo-rozwojowego. Za około 22 mln zł z unijnym dofinansowaniem rzędu 9,5 mln zł producent przyczep i naczep wybudował w Wieluniu dwie hale — stację badawczą i prototypownię oraz pomieszczenia biurowe dla konstruktorów.

— Sercem centrum jest stanowisko badawcze. Tu chcemy budować przewagę konkurencyjną. Będziemy mogli w 100 proc. przebadać nasze produkty i kilkukrotnie skrócić okres walidowania. Dawniej, aby wykonać pełny proces badań i przetestować nowy produkt, musieliśmy spędzić 3-5 lat na drogach, żeby zobaczyć, co się dzieje z naczepą po przejechaniu 500 tys. km. Teraz będziemy mogli zbadać w warunkach laboratoryjnych ten sam przebieg w dwa miesiące — mówi Mariusz Golec. Nie ma drugiego takiego stanowiska badawczego do przyczep i naczep w Polsce, a w Europie jest tylko jeszcze jedno — w Niemczech.

Nad produktami pracuje w Wieluniu 40 inżynierów i techników, jeszcze dwa lata temu zajmowało się tym 19 osób.

— To tu rozwijamy główne centrum kompetencyjne dla grupy Wielton. To tu będą powstawały konstrukcje i produkty. W zakładach we Francji i Włoszech mamy konstruktorów i technologów, którzy zajmują się dostosowywaniem produktów do rynków. Wraz z rozwojem firmy będziemy zwiększać zatrudnienie w centrum badawczo-rozwojowym — przewiduje prezes Wieltonu.

Ośrodek będzie współpracował m.in. z Politechniką Śląską. W ubiegłym roku Wielton zrealizował dwie zagraniczne akwizycje. W maju kupił prawie 65 proc. udziałów w spółce Fruehauf, która zatrudnia 500 osób i sprzedaje rocznie 11 tys. produktów, a jej sztandarowe wyroby to kurtyna i furgony. W ciągu 2,5 lat Wielton przejmie pozostałe udziały. To transakcja za około 16 mln EUR. W sierpniu spółka z Wielunia kupiła za około 4,6 mln EUR od znajdującej się w upadłości włoskiej spółki Compagnia Italiana Rimochi trzy marki (z 15-procentowym udziałem rynkowym) oraz maszyny (w tym lakiernię).

— Integrujemy spółki, przygotowujemy się do przenoszenia maszyn. Szczegóły podamy po publikacji wyników — obiecuje Mariusz Golec. © Ⓟ