Akcjonariusze Swarzędza spotkają się jeszcze raz, by przegłosować emisję dla wierzycieli.
Za cztery tygodnie akcjonariusze Swarzędza będą dyskutować o emisji akcji dla wierzycieli spółki Swarzędz Meble.
— Trwa ustalanie list wierzytelności. Jeszcze nie jesteśmy przygotowani na tę operację — mówi Julian Nuckowski, prezes i jeden z udziałowców Swarzędza.
Giełdowa grupa meblowa ma poważne problemy finansowe. Podwyższenie kapitału, poprzedzone obniżeniem wartości nominalnej jednej akcji do 50 gr, ma być przełomowe. W piątek udało się przegłosować jedynie uchwałę o emisji akcji (23-56 mln sztuk) z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Ile akcji się sprzeda? Kto skorzysta z prawa poboru? Zarząd śpi spokojnie, wierząc, że doradca spółki — Internetowy Dom Maklerski — poradzi sobie z przeprowadzeniem emisji.
Wydaje się jednak, że kluczowe znaczenie dla przyszłości spółki będzie miała konwersja zobowiązań. W przypadku Swarzędza Market sięgają one 35 mln zł. Wierzyciele mają zrezygnować z połowy długu, a resztę skonwertować na akcje, które będą mogli sprzedać po roku od ich otrzymania. Konwersja zobowiązań może jednak zabrać sporo czasu. Nie wiadomo też, czy wierzyciele zaakceptują warunki. Na razie nie wypowiedzieli się jeszcze w tej sprawie.
Emisja z prawem poboru ma być przeprowadzona zaraz po wakacjach. Spółka liczy na kilkanaście milionów złotych, które pozwolą na odbudowanie środków obrotowych. Ich brak nie pozwala spółce realizować zleceń produkcyjnych i powoduje coraz większe tarapaty.
Poza podwyższeniem kapitału spółka zmienia także kształt grupy kapitałowej. Po młotek poszła Kościańska Fabryka Mebli, a Gostyńska Fabryka Mebli złożyła wniosek o upadłość likwidacyjną. Po konwersji zadłużenia Swarzędz Market zostanie ostatecznie wchłonięty przez giełdową spółkę. Firma rozmawia także z pozostałymi wierzycielami — urzędem skarbowym i BRE Bankiem, który być może przejmie za długi jedną z nieruchomości w podpoznańskim Swarzędzu.