Główny indeks warszawskiego parkietu WIG 20 w najbliższych miesiącach powinien oscylować wokół 1,2-1,3 tys. punktów — na poziomie zbliżonym do obecnego kursu. Ze względu na budowę wskaźnika, na niektórych sesjach możliwe są jego silniejsze wahania. Podstawowymi czynnikami, wpływającymi na koniunkturę na giełdzie, pozostaną dane makroekonomiczne.
— Budżet państwa na 2002 r. prawdopodobnie będzie bardzo restrykcyjny, co może mieć negatywny wpływ na poszczególne branże. Zmniejszenie wydatków budżetowych dotknie szczególnie sektor IT i farmaceutyczny, a podatek VAT na materiały budowlane może spowodować zastój w budownictwie — uważa Rafał Gębicki, dyrektor inwestycyjny Concordii.
Jego zdaniem, dodatkowe problemy dla przedsiębiorstw będą wiązać się ze spowolnieniem gospodarczym. Niewiele zmieni tu wyczekiwanie na kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Warto pamiętać, że dokonane w ostatnich miesiącach duże obniżki stóp procentowych w USA wcale nie ożywiły tamtejszej gospodarki. Aby móc myśleć o poprawie dynamiki PKB, konieczne jest jeszcze zastosowanie innych instrumentów, zwłaszcza znajdujących się w gestii rządu.
Ze względu na obecną sytuację makroekonomiczną w Polsce oraz recesję w USA trudno oczekiwać spektakularnych wzrostów na GPW. Z drugiej strony, ciągle niski poziom cen notowanych akcji nie powinien także powodować istotnych zniżek.
— Wzrosty na giełdzie możliwe będą dopiero po pojawieniu się przesłanek do ożywienia gospodarczego w USA i Polsce. Jakiekolwiek odbicie krajowej gospodarki prawdopodobnie nastąpi dopiero pod koniec 2002 r. — twierdzi Rafał Gębicki.
W tej sytuacji należy oczekiwać, że w najbliższych kwartałach wyniki finansowe spółek publicznych będą znacznie gorsze niż w roku ubiegłym.
Na notowania akcji poszczególnych przedsiębiorstw w dużym stopniu wpływają decyzje, które podejmują ich zarządy. Obecnie inwestorzy oczekują zwłaszcza na działania ze strony władz Elektrimu, TP SA, KGHM i PKN Orlen.
— Pozytywny wpływ na kurs Elektrimu może mieć szybkie przeprowadzenie transakcji sprzedaży Elektrimu Kable i wszystkich tych aktywów, które nie są związane z energetyką oraz telekomunikacją. Pierwsza z wymienionych branż powinna być głównym biznesem spółki, a druga źródłem pozyskiwania funduszy niezbędnych do dokonywania inwestycji w energetyce — ocenia dyrektor inwestycyjny Concordii.
Spośród pozostałych blue chipów istotny wpływ na WIG 20 będą miały zmiany ceny walorów TP SA. Tymczasem już w grudniu zarząd powinien przedstawić założenia do budżetu na 2002 r., co może istotnie wpłynąć na postrzeganie spółki. Z kolei wśród akcjonariuszy KGHM nastroje nadal powinny kształtować ceny miedzi, srebra i walut. Ze względu na silne związki zawodowe mało prawdopodobne jest natomiast wrogie przejęcie. W gronie giełdowych blue chipów stosunkowo najlepsze wyniki ma szanse osiągać PKN Orlen.
— Płocki koncern posiada niemal monopolistyczną pozycję na krajowym rynku paliw, co umożliwia mu przerzucanie wszelkich podwyżek cen surowców i podatków na konsumentów. Z tego powodu czynniki zewnętrzne nie powinny mieć negatywnego wpływu na jego wyniki — konkluduje Rafał Gębicki.