WIG nie obronił 60 tys. punktów

Kamil Zatoński
opublikowano: 19-04-2007, 00:00

Piłkarskie emocje rządziły giełdą 90 minut. Później inwestorzy wrócili na ziemię.

Informacja o przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa do organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej popchnęła inwestorów do bardzo odważnych zakupów akcji. Tuż po jej publikacji najstarszy indeks giełdowy szybko skoczył powyżej 60 tys. pkt (maksimum intra day wyznaczono przy 60 278 pkt). Gracze wyrywali sobie z rąk akcje spółek, które mają największe szanse na to, by zarobić na inwestycjach związanych z przygotowaniem i obsługą imprezy. Większość firm budowlanych zyskiwała po kilkanaście procent, drożały również akcje spółek hotelarskich.

Kupującym zapału wystarczyło jednak na tyle, ile mniej więcej trwa mecz piłkarski z dogrywką. Im bliżej końca sesji, tym bardziej we znaki dawała się chęć do realizacji Euro-zysków. Indeksy wróciły praktycznie do punktu wyjścia sprzed godz. 11.40, a WIG20 przez kilkanaście minut znajdował się nawet na minusie. Ostatecznie do 60 tys. pkt WIG-owi zabrakło 0,53 proc.

To jeszcze nie powód do narzekań, bo hossa trwa, a kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy inwestorów nie powinien zaszkodzić rynkowi. W dłuższej perspektywie liczyć się będą nie spekulacyjne wzrosty, ale to, czy i w jakim stopniu spodziewane ożywienie inwestycyjne przełoży się na wyniki i wyceny konkretnych spółek. W najlepszej sytuacji są m.in. silne kapitałowo grupy budowlano-inżynieryjne, które mają doświadczenie i zdolności do sprawnej realizacji zleceń. Zyski z nich powinny wytrącić malkontentom argument o przewartościowaniu rynku.

Na pocieszenie — szybko może się okazać, że wczorajsze rozczarowanie niezbyt efektownym finiszem sesji pójdzie w zapomnienie, a indeks szerokiego rynku na stałe zadomowi się powyżej 60 tys. pkt. Jeśli otoczenie globalne będzie sprzyjać (gospodarka światowa nie wpadnie w stagnację lub recesję, a inwestorzy nie opuszczą rynków wschodzących), to w perspektywie kilku najbliższych lat należałoby się spodziewać przełamywania przez indeksy kolejnych psychologicznych poziomów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu