Poniedziałkowa sesja nad Wisłą, podobnie jak prawie w całej Europie, zaczęła się od solidnych wzrostów. Tylko na otwarciu WIG20 wzrósł o ponad 1,5 proc., triumfalnie pokonując 1,6 tys. pkt. To był jednak dopiero przedsmak dalszej fazy sesji. Inwestorzy najpierw zupełnie zignorowali dane dotyczące klimatu w niemieckiej gospodarce, który okazał się najgorszy od 16 lat! Prawdziwy wybuch euforii nastąpił po niespodziewanej obniżce stóp procentowych na Węgrzech. Potem z wielkim hukiem pękały kolejne okrągłe procenty zdobywane przez WIG20. Krajowe blue chipy ostatecznie zatrzymały się na 8,5 proc. wzroście.
W trakcie sesji WIG20 wielokrotnie stawał na najwyższym podium wśród europejskich rywali. Jeszcze przed poniedziałkową sesją wielu inwestorów oczekiwało, że to właśnie czołowe europejskie indeksy będą święciły triumfy po spadkowej sesji w ostatni piątek. Tuż po zakończeniu notowań na GPW znajdowały się one dopiero w połowie stawki. Warto zwrócić uwagę na węgierski indeks Bux, który po decyzji banku centralnego dostał przysłowiowych skrzydeł i finiszował ponad 7 proc. wzrostem.
Na poniedziałkowej sesji dali zarobić przedstawiciele wszystkich branż. Wśród blue chipów z prawie 19 proc. wzrostu mogli cieszyć się akcjonariusze GTC. Wydaje się, że uwagę na tego dewelopera zwrócił DM IDMSA, który rekomendował kupno jego przecenionych walorów. Dalej uplasował się przedstawiciel branży budowlanej, Polimex Mostostal, który urósł o 15,7 proc. Do pierwszej trójki wskoczył również reprezentant branży mediowej, TVN, zyskując 13,7 proc. Jednak poniedziałkowy dorobek WIG20 zawdzięcza w dużej mierze mocnemu wzrostowi popytu na akcje KGHM. Lubiński kombinat poszybował o 12,6 proc. na fali mocno drożejącej miedzi. Na giełdzie metali w Londynie była ona bliska przebicia 3,7 tys. USD za tonę, co dawałoby ponad 7 proc. wzrost od piątkowego zamknięcia. WIG20 urósłby pewnie jeszcze mocniej gdyby nie spadek notowań Lotosu. Spółce wyraźnie zaszkodziła rekomendacja wydana przez UniCredit, który wycenił ją na 0 zł. Lotos ostatecznie zdołał jednak odrobić część strat, kończąc sesję tańszy „tylko” o 6 proc.
Poniedziałkową sesję należy zaliczyć to tych szalenie udanych. Pod
względem wzrostu WIG20 został wyprzedzony jedynie przez turecki ISE 100.
Szkoda tylko, że tak pokaźne wzrosty na GPW nie były poparte równie
znaczącym obrotem, który tylko nieznacznie przekroczył 1 mld zł.
CO DALEJ?
Makro zaważy
Wśród kolejnych istotnych danych makro inwestorzy powinni szczególną uwagę zwrócić na weryfikację dynamiki amerykańskiego PKB w III kwartale. Analitycy spodziewają się, że pierwotna wartość, która pokazała spadek o 0,3 proc. wzrostu gospodarczego, była tylko przygrywką. Dodatkowo warto trzymać rękę na pulsie po publikacji wrześniowych cen domów w 20. największych metropoliach USA.