WIG20 efektownie rozpoczął tydzień

Kamil Zatoński
opublikowano: 2009-01-26 17:00

Początek sesji nie zapowiadał jej zaskakującego przebiegu. Dobre nastroje na rynkach zagranicznych i solidny wzrost notowań KGHM wystarczył jednak do wzrostu indeksu blue chipów aż o 3,3 proc.

WIG20 wystartował mniej więcej z tego poziomu (tuż ponad 1580 pkt.), z którego w piątek wykonano kolejny „cudowny” skok na fixingu. Kupujący dość szybko zabrali się jednak do odrabiania strat, dzięki czemu indeks po raz kolejny oddalił się od dołka z listopada (1547 pkt.). Na razie wsparcie to okazuje się bardzo mocne, choć sposób, w jaki jest utrzymywane do przekonujących nie należy. Wzrosty kreuje się trzema walorami (KGHM, Pekao, PKO BP) i dochodzi do niech zazwyczaj w ostatniej fazie sesji.

Wczoraj końcówka też była emocjonująca, choć większość „pracy” byki wykonały już wcześniej. Wzrost indeksu blue chipów o 3,3 proc. (to największy sesyjny wzrost od trzech tygodni) zaakcentowano jednak na samym fixingu, kiedy wartość wskaźnika osiągnęła dzienne maksimum (1664,39 pkt.). Obroty były jednak umiarkowane i dla spółek WIG20 nie przekroczyły w sumie 700 mln zł.

Wymowa sesji jest jednak pozytywna, zwłaszcza że solidne wzrosty zanotowały też indeksy europejskie, a po ok. 2  proc. po otwarciu rosły wskaźniki w Nowym Jorku. W warszawie handel zdominował duży skok kursu KGHM. Rynek huczy od spekulacji, jaka jest wielkość zysku, zakładanego przez zarząd spółki na ten rok. W ubiegły czwartek pojawiła się kwota mniejsza od 100 mln zł, co zepchnęło notowania miedziowego koncernu o 10 proc. w dół. W sobotę – wciąż nieoficjalnie - mówiono już raczej o sumie między 0,5 a 1 mld zł, co już bardziej odpowiada oczekiwaniom analityków. Inna sprawa, czy warto aż tak bardzo emocjonować się prognozą zarządu, mając przed sobą perspektywę 11 miesięcy, w trakcie których z kursem miedzi i walut może się wydarzyć dosłownie wszystko. Doświadczenie pokazuje zresztą, że założenia, przyjmowane przez zarząd KGHM, zazwyczaj się nie sprawdzały.

Wśród mniejszych spółek skalą wzrostów (przy małych obrotach) wyróżnił się przede wszystkim Spray, nad którym kontrolę wkrótce przejmie Vectra, jeden z największych graczy na rynku operatorów kablowych. Mocno zdrożały też papiery Remaku, który wreszcie zaczyna korzystać z inwestycji w energetyce. Dobrą passę kontynuuje JW. Construction. Papiery warszawskiej firmy podrożały wczoraj o 23 proc., a od początku roku - już o 69 proc. To była zresztą udana sesja dla posiadaczy akcji większości mocno przecenionych ostatnio deweloperów. Efektowne wzrosty zanotowały także m.in. Dom Development, LC Corp., Polnord i Gant.