WIG20 ma szansę ponownie zbliżyć się do oporu

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-05-28 09:08

Wydarzenia na rynku ropy miały wczoraj pomyślny przebieg dla posiadaczy akcji. Cena surowca spadała gwałtownie przez całe popołudnie i zakończyła dzień blisko minimum. Korekcie sprzyjał mocniejszy dolar oraz, paradoksalnie, spadek optymizmu konsumentów-inwestorzy doszli do wniosku, że przy tak kiepskich nastrojach konsumenci zaczną ograniczać wydatki na paliwa. W wyniku realizacji zysków cena ropy przebiła poziom 130 USD za baryłkę i zamknęła się nieco powyżej 128 USD.

Największy popyt skoncentrował się na spółkach technologicznych, dzięki czemu Nasdaq zyskał 1,5 proc., wyraźnie więcej niż indeks DJI, hamowany przez firmy paliwowe. Szczególnie jasno świeciły IBM i Apple. Kupowano małe spółki – indeks Russell 2000 zyskał 1,4 proc. To sygnał powracającego apetytu na ryzyko. Nieźle też wiodło się firmom budowlanym po wzroście sprzedaży nowych domów. Kupowano również akcje firm finansowych, natomiast wyprzedawano papiery spółek surowcowych. Jeśli dolar zacznie wyraźniej zyskiwać, ucieczka kapitału z sektorów surowcowych może przyspieszyć. Wczoraj tylko one spośród  dziesięciu wchodzący w skład indeksu S&P500 poniosły straty.

Indeksowi S&P500 udało się wrócić ponad średnią z 45 sesji, ale indeks DJI nadal pozostaje pod nią. Wczorajszy wzrost nie zmienił istotnie sytuacji technicznej amerykańskich indeksów – nadal trwa konsolidacja, a żaden istotny poziom oporu bądź wsparcia nie został naruszony. Dzisiaj kolejnego impulsu dla indeksów mogą dostarczyć dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Ponieważ spodziewany jest ich spadek, rynek terminowy sugeruje ostrożność inwestorów – amerykańskie kontrakty są minimalnie pod kreską. Tańsza ropa nie pomogła rynkom Azji. W Japonii po początkowym podskoku indeksy spadły, a szczególnie mocno ucierpiały indeksy australijskie, z dużym udziałem firm surowcowych.

Wczorajsza przecena ropy osłabiła indeksy giełdowe w Rosji i Brazylii, więc być może część ulokowanego tam kapitału zacznie w końcu przepływać na inne rynki w poszukiwaniu nowych okazji zysku. Wczorajsze zakończenie notowań na Wig20 mogło rozczarować, ale biorąc pod uwagę sytuację zewnętrzną indeks ma dzisiaj spore szanse co najmniej utrzymać się nad linią 2900 pkt. Na razie rynek ropy zachowuje się spokojnie, a inwestorzy są przygotowani na nie najlepsze popołudniowe wieści z USA. Euro odrabia część wczorajszych strat do dolara, ale ma to przełożenia na wzrost notowań surowców.

Pozostaje mieć nadzieję¸ że wczorajszy wyczyn podaży na fiksingu nie wystraszy dzisiaj kupujących i nie spowoduje reakcji nieadekwatnej do sytuacji  na rynkach zagranicznych, gdzie np. Dax zacznie dzień wzrostem o 20-30 pkt. Na tym poziomie Wig20 nie może już sobie pozwolić na spadkowe ekstrawagancje – sprowokowanie nowej fali umorzeń w funduszach miałoby opłakane skutki. Celem powinien być opór na poziomie 2950 pkt. Dzisiaj rano czeka nas porcja krajowych informacji makro – kwietniowa sprzedaż detaliczna i poziom bezrobocia. Po południu decyzję ogłosi RPP.