Po godzinie 11-tej osiągnięte zostało lokalne minimum na poziomie 2562pkt. Przez następne trzy godziny strona popytowa broniła wsparcia w rejonie 2560-2563pkt. które wyznacza szczyt z początku sierpnia.
O godzinie 14:30 pojawiły się dane z rynku pracy w USA. Były one gorsze od oczekiwań. Liczba osób pobierających zasiłek wyniosła 465tys. (oczekiwano 450 tys.). Reakcja rynku była negatywna. Indeks WIG20 przekroczył wsparcie i ustanowił dzienne minimum na poziomie 2550pkt.
Po godzinie 15-tej rozpoczęło się odrabianie strat. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2571pkt. (-0.8%). Obroty na rynku akcji wyniosły 1.883 mld zł (poprzednio 1.751 mld zł). Ze spółek o największej kapitalizacji i płynności najsilniej zachowywały się: PKOBP (43.44; 0.0%), TPSA (17.55; -0.2%) oraz KGHM (114.50; -0.4%).
Początek wczorajszej sesji w USA przyniósł odbicie, potem jednak doszło do
spadków. Indeks S&P500 zamknął się na poziomie 1125pkt. (-0.8%). O godzinie
8:10 kontrakty na indeks S&P50 były notowane po 1122.25pkt. (+0.2%).
Dziś
ponownie pojawią się ważne dane makro z USA. Zamówienia na dobra trwałego użytku
chyba są zbyt optymistyczne. Gdyby moje obawy się potwierdziły to może to być
kolejny negatywny impuls dla rynku. Do godziny 14:30 na rynku może się niewiele
dziać. Krótkoterminowy opór znajduje się w rejonie 2575pkt, zaś wsparcie
wyznacza wczorajszy dołek (2550pkt.).
Na wykresie dziennym tworzy się od kilku dni negatywna dywergencja pomiędzy wykresem indeksu a wskaźnikiem MACD histogram (wykres 1), jest to dodatkowy czynnik ryzyka sugerujący możliwość wystąpienia przesilenia.
Sławomir Dębowski, Analityk GFC Markets, Dział Analiz Globtrex.com

