WIG20 nie podjął próby dojścia do oporu na 1800 pkt.

opublikowano: 2004-10-27 16:41

Kolejna bezbarwna sesja przeszła do historii. Rynek z dnia na dzień grzęźnie coraz głębiej w marazmie. Przez 99 proc. środowych notowań nie działo się kompletnie nic. Po wzroście indeksów w pierwszych kilku minutach, dalsze godziny upłynęły na dryfowaniu w bok na małym plusie, który zawdzięczamy spadkowi ceny ropy i spowodowanym tym wzrostem indeksów w Eurolandzie. Mimo sprzyjających warunków inwestorzy na GPW nie zdołali wykrzesać chęci do przetestowania oporu 1800 pkt na WIG20. Zamknięcie zastało indeks na poziomie 1792,27 pkt, czyli 0,39 proc. wyżej niż poprzedniego dnia.

Decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie była przez rynek spodziewana. Toteż nie wywołała żadnej reakcji giełdowych graczy. Po południu rynek nie zareagował też na słabe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w Stanach Zjednoczonych. Środowe obroty są przyzwoite, ale tak jak i we wtorek wartość handlu nie jest w pełni miarodajna, bo lwią część wypracowała jedna tylko spółka.

PKN Orlen przeżył w środę kolejny szturm kapitału zachodniego, co widać po 123-mln obrotach. To prawie 30 proc. wartości obrotów na całym rynku! Przez dwie trzecie sesji kurs zyskiwał w tempie około 1 proc., lecz w dwóch ostatnich godzinach dostał zadyszki finiszując na 0,3-proc. minusie. Pałeczkę w końcówce przejęły TP i Pekao, które z początku niczym się nie wyróżniały. Jednak na mecie ich kursy zaliczyły zwyżki odpowiednio o 0,3 i 0,8 proc.

Kolejny raz mocno wzrósł kurs Stalexportu. Inwestorzy chętnie kupowali akcje katowickiego holdingu, choć zawisło nad nim niebezpieczeństwo poniesienia obciążeń z tytułu poręczenia gwarancji udzielonych Walcowni Rur Jedność. Wicepremier Jerzy Hauser powiedział bowiem, że nie widzi możliwości pompowania kolejnych środków publicznych w realizację projektu WRJ.

Natomiast najsłabszy w sektorze finansowym był Bank BPH. Inwestorzy najwyraźniej nie podzielają hurraoptymizmu Józef Wancera, prezesa, który powiedział, że wyniki banku w III kwartale (publikacja 4 listopada) były „bardzo dobre i potwierdzają silny trend wzrostowy”. Ciekawe tylko, że kurs spadł o 1,1 proc.

Przystanek w spadkach zanotował Prokom. Pomocną dłoń spółce wyciągnął Dom Inwestycyjny BRE Banku wydając rekomendację „akumuluj” z wyceną 181 zł. Zdaniem Witolda Samborskiego, obecna przecena jest dobrą okazją do inwestycji mimo prognozowanych słabych wyników za III kwartał. Na środowym zamknięciu papiery rynek wycenił na 131 zł, czyli 1,2 proc. wyżej niż poziom wtorkowego minimum rocznego.

O 2,2 proc. poszedł w górę kurs Zakładów Mięsnych Duda. Wiadomość o otrzymaniu około 2,7 mln zł w ramach trzeciej transzy unijnego programu SAPARD przyczyniła się do odbicia notowań w ramach korekty, która od początku października doprowadziła do 15-proc. spadku notowań. Jeszcze w tym miesiącu Duda złoży kolejny wniosek o dofinansowanie z UE.

Perspektywę świetlanej przyszłości roztoczył przed akcjonariuszami Szeptel, ale kurs nie zanotował zmiany na zamknięciu. W tym roku szepietowska spółka zamierza zarobić na czysto 5 mln zł przy 32 mln zł przychodów ze sprzedaży wobec 4,4 mln zł straty rok wcześniej. Po zakończeniu konsolidacji i budowy grupy kapitałowej Mariusz Pilewski, prezes Szeptela spodziewa się wzrostu przychodów do ok. 100 mln zł rocznie. AS