WIG20 odrobił to, co stracił wczoraj na finiszu

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-12-18 10:08

Pierwszą godzinę sesji indeks największych spółek zamknął dokładnie taką zwyżką, która wystarczyła na zniwelowanie strat, poniesionych na „cudownym fixingu”. Na szerokim rynku wyróżniają się EFH, Immoeast, MOL i Energopol Południe.

Indeks rozpoczął sesję od wzrostu o 0,92 proc., ale w kolejnych minutach udało się go podciągnąć jeszcze kilka punktów wyżej. W sumie pozwoliło to wrócić do punktu wyjścia, czyli poziomu tuż ponad 1800 pkt. Tyle mniej więcej wynosiła wartość WIG20 wczoraj tuż przed tym, jak podejrzane zlecenie koszykowe zepchnęło wskaźnik o dodatkowe 1,5 proc. w dół.

Wśród blue chipów najmocniej rośnie dziś TP SA (+4,1 proc.), którą wczoraj na fixingu zdołowano do -5,5 proc. Dwaj inni „bohaterowie” wczorajszego finiszu sesji – Pekao i PKO BP (spadki po ponad 6 proc.) – dorabiają straty w wolniejszym tempie (1,5-2 proc.). Analitycy Citigroup podnieśli właśnie rekomendację dla walorów drugiej z instytucji do „trzymaj” ze „sprzedaj”. Dla BRE nowe zalecenie brzmi z kolei „sprzedaj” (poprzednio „trzymaj”), a dla Millennium i ING BSK „trzymaj” (poprzednio „kupuj”).

O 1,6 proc. spada kurs Agory. Od 1 stycznia z 1,50 do 1,80 zł wzrośnie cena egzemplarzowa „Gazety Wyborczej”. Przełoży się to pozytywnie na wielkość przychodów spółki.

Energopol Południe traci 5 proc. po ujawnieniu informacji o potencjalnych stratach na opcjach walutowych, które mogą sięgnąć 5,3 mln zł. Spółka zapewnia jednak, że będą one pokryte przez zwiększone przychody z tytułu przychodów eksportowych. Zarząd przypomina również,  że na kontach spółki jest około 20 mln zł gotówki.

Kurs innego „bohatera” opcyjnego zamieszania – Rafako – rośnie o 0,3 proc. ING BSK zajęło konta spółki zależnej Elwo (to ona zawierała feralne transakcje) i wszystko wskazuje na to, że spółka upadnie. Firma przestała już bowiem produkować i płacić dostawcom.

Kurs Immoeast rośnie, choć przed sesją spółka poinformowała o sporych stratach, odnotowanych w pierwszym półroczu roku obrotowego 2008/2009. Z powodu spadku wartości portfela nieruchomości i wysokich odpisów, a także kosztów finansowych, strata operacyjna spółki wyniosła w tym okresie 1,5 mld EUR, wobec 209,8 mln zł zysku przed rokiem. Tymczasem analitycy Deutsche Banku podwoili wycenę spółki do 0,70 EUR (2,88 zł).

Wyraźnie rosną też notowania innego dewelopera – EFH. Na dzisiejszej konferencji prasowej spółka przedstawi szczegóły dotyczące nowego projektu hotelowego pod marką Sheraton.

Znów zyskuje MOL, który mocno rósł już wczoraj po spekulacjach o tym, że paliwową spółką interesuje się „bliżej nieznany” inwestor.