WIG20 próbuje wyrwać się z marazmu

KZ
opublikowano: 2008-10-14 14:42

Po trzech godzinach nudnej konsolidacji, ok. godz. 14 byki podjęły kolejną próbę podejścia do sesyjnych maksimów (2134 pkt). Warunki na efektowny finisz są wyjątkowo sprzyjające, do pełni szczęścia potrzeba jeszcze tylko bardziej zdecydowanego kupowania akcji dużych banków.

Rośnie szansa na kolejną udaną sesję za oceanem. Tamtejsze kontrakty terminowe zyskują na wartości, inwestorzy na Wall Street mają więc wyraźną ochotę na kontynuację wczorajszego rajdu. Równolegle w górę idą też europejskie indeksy: londyński FTSE-100 i paryski CAC-40 rosną o ok. 6 proc., tj. o 1 pkt. proc. mocniej, niż kilkadziesiąt minut temu. O poprawie nastrojów i zmniejszeniu obaw o płynność sektora finansowego świadczą też spadające stawki Euribor (dziś obniżyła się najmocniej od 5,5 roku) i Liboru dolarowego.

Na GPW nadal najlepiej radzi sobie KGHM, zyskujący już 17 proc. O tyle samo rośnie inny outsider z ostatnich dni – deweloperskie GTC.

Poprawa nastrojów to głównie zasługa przebudzenia Pekao, które drożeje już o ponad 6,5 proc. Z marazmu (choć na dzisiejszej sesji „marazm” w WIG20 oznacza wzrost o 3-4 proc.) powoli wydostają się też pozostałe duże banki. Właśnie skończyła się konferencja prasowa w NBP, na której prezentowano szczegóły planu zwiększania zaufania w sektorze.