WIG20 spada, ale jest spokojnie

KZ
opublikowano: 2008-10-03 10:26

Słabnące z każdą minutą indeksy europejskich giełd nie dały większych szans kupującym na GPW. Przecena sięga ok. 1 proc., ale obroty są na razie umiarkowane. W zielonej strefie są tylko Bioton i Pekao.

Reakcja inwestorów na Starym Kontynencie na przebieg i wynik wczorajszej sesji za oceanem (DJIA stracił 350 pkt, tj. 3,2 proc.) i tak należy uznać za w miarę spokojny. Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie oczywiście wieczorne głosowanie w Izbie Reprezentantów nt. planu Paulsona.

W gronie blue chipów stosunkowo najmocniejszy na ostatnich sesjach jest natomiast Bioton (dziś w górę o 4,5 proc.). Spółce sprzyja rosnący kurs dolara (USD/PLN wynosi już prawie 2,50 zł). Czynnik ten jest również korzystny dla takich firm, jak m.in. HTL Strefa (+1,3 proc.) i Krosno (+2 proc.).

Znów mocno spada kurs KGHM. Na giełdach metali cena surowca spadła do 5,860 USD za tonę (o 0,5 proc.). W ciagu tygodnia spadki sięgnęły już 14 proc., tj. najwięcej od 1986 r. Przypomnijmy – według analityków próg rentowności wydobycia spółki wynosi mniej więcej 5 tys. USD. Wyraźnie traci też inna spółka górnicza – New World Resources, która cierpi z powodu konsekwentnie spadających cen kontraktów na węgiel.

Na początku sesji rośnie kurs UniCredit. Zarząd spółki zapowiedział, że nie planuje obcięcia dywidendy, chce natomiast sprzedać część niestrategicznych aktywów. Kurs Pekao po godzinie sesji wyszedł minimalnie nad kreskę. Pozostałe banki są na minusie (najsłabsze są BRE i Getin).

W „Parkiecie” Adam Beza, prezes spółki Jaro, głównego akcjonariusza Energoaparatury, deklaruje, że nie zamierza wycofywać się ze spółki. Podtrzymuje również zapowiedź zarządu, dotyczącą wypracowania w tym roku 50 mln zł przychodów i odrobienia w drugim półroczu strat z pierwszego (0,8 mln zł). Energoaparatura ma również powołać spółkę zależną, która w przyszłym roku powinna rozpocząć realizację (we współpracy z inwestorem) projektu budowy biurowca w Katowicach. Nie wiadomo jednak, ile spółka mogłaby na tym zarobić.

Wiadomo natomiast, ile dokładnie Polnord zarobi na sprzedaży miastyu 2,5 ha gruntów w Warszawskim Wilanowie. Gotówkowe wpływy sięgają 22,5 mln zł, a według analityków DM PKO BP – zysk brutto na tej transakcji będzie równy otrzymanej gotówce, gdyż w księgach spółki grunty te są wyceniane na 0 zł. Prezes Wojciech Ciurzyński podtrzymał na łamach „Parkietu” plan osiągnięcia w tym roku 200 mln zł zysku ze sprzedaży.

Gazeta pisze też o możliwych problemach Groclinu (kurs jego akcji spada o 7,8 proc.). Firma poręczyła spłatę prawie 36 mln zł zobowiązań Fabryki Tapicerki Samochodowej, która teraz wygasza produkcję i może mieć problem ze spłatą kredytów inwestycyjnych. „Parkiet” spekuluje, że giełdowa firma będzie musiała zwrócić przynajmniej część z nich.

„Rzeczpospolita” informuje o spadkach cen wyrobów hutniczych, co oznacza ciężkie czasy dla giełdowych dystrybutorów stali. „Mamy do czynienia z 30-40 proc. korektą cen stali zbrojeniowej, blachy staniały o kilka procent” – mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu. Spadki to konsekwencja obaw kupujących (głównie firm budowlanych) przed konsekwencjami oczekiwanego spowolnienia gospodarczego. Wygląda więc na to, że po jednym dobrym kwartale (drugim, kiedy ceny mocno rosły), znów nastały złe czasy dla firm z branży. Na dzisiejszej sesji o 2,2 proc. spada kurs Drozapolu, o 3 proc. Stalprofilu, a Konsorcjum Stali o 0,2 proc. Nie zmieniają się na razie notowania Centrostalu Gdańsk.

Symbolicznie traci LPP. Odzieżowa spółka poinformowała o słabej dynamice sprzedaży we wrześnu (+6 ptoc. r/r). „LPP wydaje się być bardziej zależna od spowolnienia koniunktury, które już powoli zaczyna być widoczne w prezentowanych przez GUS wskaźnikach sprzedaży detalicznej” – napisał w porannym komentarzu Bartosz Arenin, analityk DM PKO BP.