Gorsze od oczekiwań ekonomistów dane makro z USA dały po południu sprzedającym pretekst do pokonania środowego minimum 1765 pkt, wokół którego WIG20 oscylował przez kilka godzin czwartkowej sesji. Wczoraj niedźwiedzie potwierdziły swoją dominację dowodząc, że środowe mizerne odreagowanie było tylko przystankiem w spadkach. Czwartek przyniósł spadek indeksu największych spółek o 1,16 proc. Tym samym trwająca od tygodnia korekta doprowadziła już do ponad 5-proc. cofnięcia od szczytu 6 października. Pocieszeniem dla posiadaczy akcji jest 30-proc. spadek obrotów w porównaniu z poprzednią sesją, co można odczytać jako oznakę wyczerpywania się siły podaży. Najbliższym wsparciem dla WIG20 będzie teraz poziom 1750 pkt.
Pozytywną informacją, która dziś może pomóc bykom, są dane o inflacji w Polsce. Zostały one opublikowane tuż przed zamknięciem sesji, więc inwestorzy będą dopiero dziś mieli okazję na nie zareagować. Tempo wzrostu cen spadło do 4,4 proc. z 4,6 proc. w sierpniu. Może to ostatecznie zniechęcić Radę Polityki Pieniężnej do podwyższenia stóp procentowych. Przyspieszył spadek notowań KGHM. W czwartek kurs kombinatu stracił 4,7 proc. To już trzeci dzień złej passy, na którą składają się trzy czynniki: mocny spadek ceny miedzi, obniżenia rekomendacji przez dwa domy maklerskie oraz zawirowania wokół kongijskiej inwestycji. Nic więc dziwnego, że akcjonariusze Polskiej Miedzi chętnie realizują zyski po tym, jak w poniedziałek notowania ustanowiły historyczne maksimum. Wczoraj KGHM znów najmocniej ciągnął cały rynek w dół przy najwyższych, sięgających 95 mln zł, obrotach.
Poddały się też PKN Orlen i Telekomunikacja Polska, które w poprzednich dwóch dniach starały się przeciwdziałać dekoniunkturze. Akcje obydwu spółek taniały mniej więcej zgodnie z rynkiem, przy podobnej wartości obrotach. O 1,6 proc. spadł kurs Agory, która niemal codziennie karmi inwestorów złymi informacjami. Najpierw urlop wiceprezesa Piotra Niemczyckiego, później sprzedaż akcji przez członka władz spółki, a wczoraj komunikat o chorobie Adama Michnika, redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, który być może nawet na pół roku przekazał obowiązki Helenie Łuczywo.
Na małym plusie dzień zakończyło kilka mniejszych spółek z elitarnego grona, w tym Świecie. Akcjonariusze pozytywnie przyjęli informację, że prezes Krzysztof Sędzikowski z końcem października straci posadę. Wśród mniejszych spółek wyraźnie zyskała Jutrzenka, która przejmie Goplanę. Środowy wzrost kontynuował Getin po podwyższeniu prognozy kontrolowanego GBG i zapowiedzi przejęcia Banku Przemysłowego. Niedawne mocne spadki odrabiały dwa giełdowe zakłady pracy chronionej: Impel i Hoop.