WIG20 walczy, ale otoczenie nie jest sprzyjające

Waldemar Borowski
opublikowano: 2009-02-05 11:13

WIG20 ma poważne problemy z kontynuacją wczorajszego kursu. Obrona rynku ze strony popytu okazała się skuteczna tylko przez kilkadziesiąt minut. Słaba postawa czołowych giełd na kontynencie utrudnia powstrzymywanie podaży. Dla warszawskich byków niebezpieczne może okazać się pozostawienie przez EBC stóp procentowych na niezmienionym poziomie. To uprawdopodobni dalszy ciąg presji na złotówkę.

Tuż po otwarciu handlu na GPW podaż skupiła się na wczorajszych liderach zwyżek. Akcje Lotosu, KGHM i PKN Orlen zgodnie notowały spadki. Zaznaczyła się pokusa realizacji wczorajszych zysków na ich papierach. Kupującym, dzięki dużej mobilizacji, udaje się jednak - jak do tej pory - odpierać ataki. Wysoki wolumen na Lotosie, gdzie właścicieli zmieniło po godzinie ponad 400 tys. akcji, a także na KGHM-ie, daje nadzieję, że spółki stały się obiektami zainteresowania większych inwestorów. Trochę mniej wiarygodne są wzrosty na Orlenie. Już wczoraj nie wyróżnił się on wysokim obrotem i dzisiaj podtrzymuje tę tendencję.

Spółki surowcowe przejęły rolę obrońców WIG20 i odebrały pałeczkę bankom, które były motorem napędowym wzrostów na warszawskim parkiecie kilka tygodni temu. Jednak bez naszych instytucji finansowych kontynuacja zwyżek jest mało przekonywująca. PKO BP i Pekao nie wykazują nadmiernej chęci podążania na północ.

Nadal utrzymuje się kiepska kondycja mniejszych spółek. mWIG40 nie jest w stanie przerwać fatalnej passy i znaleźć dla siebie oparcia. Wypowiedź Zbigniewa Jakubasa o bardzo dużych kłopotach wielu firm z opcjami walutowymi na pewno nie zainspiruje inwestorów do zwiększenia zaangażowania w tym segmencie. Słabo dzisiaj spisują się Petrolinvest oraz JWC.

Bardziej przewidywalnie zachowują się czołowe indeksy europejskie. Niemiecki DAX i francuski CAC40 tracą 1-1,5 proc. Dwa dni intensywnych wzrostów prowokuje graczy do sprzedaży akcji. Popytowi nie pomogły informacje z Deutsche Bank i Swiss Re. Niemiecki bank stracił w IV kw. 4,8 mld euro, a szwajcarska firma reasekuracyjna za cały 2008 r. 1 mld franków szwajcarskich.

Reakcja rynków powinna jednak być stonowana do momentu podjęcia decyzji przez BoE i EBC. O ile w przypadku angielskiego banku obniżka stóp o 50 pkt. bazowych jest realna, o tyle wynik posiedzenia członków EBC jest trudny do rozszyfrowania.

Po południu dotrą do nas dane o cotygodniowej liczbie tzw. nowych bezrobotnych w USA. Prognoza zwiększenia liczby wniosków o zasiłek do 592 tys. nie daje podstaw do pozytywnej reakcji amerykańskich graczy. Byki z Wall Street mogą upatrywać szansy w wynikach spółek. Bardzo dobry rezultat firmy Visa zwiększa nadzieję na zadawalający wynik MasterCard.