Po czterech sesjach spędzonych poniżej poziomu 3000 pkt, WIG20 już w pierwszych minutach czwartkowej sesji powrócił ponad psychologiczną barierę. Apetyty inwestorów na akcje wzbudziło wczorajsze wystąpienie szefa Fed.
Jak już wczoraj wspomniałem, inwestorzy na warszawskiej giełdzie mają powody do zadowolenia. Po pierwsze dlatego, bo Ben Bernanke oświadczył, że spodziewa się umiarkowanego spadku inflacji oraz spowolnienia wzrostu gospodarczego USA w przyszłym roku.
Dla rynków naszego regionu oznacza to oddalenie ryzyka odpływu kapitałów za ocean, ponieważ pauza w cyklu zacieśniania polityki monetarnej USA spowodować powinna zahamowanie wzrostu rentowności amerykańskich obligacji.
Po drugie, optymizmem napawają opublikowane wczoraj przez GUS dane o produkcji przemysłowej. Wzrosła ona w czerwcu o 12,4 proc. r/r. Ekonomiści ankietowani przez ISB spodziewali się wzrostu średnio o 10,4 proc. Warto też wspomnieć, że dziś ZUS przeleje na konta OFE 291,031 mln zł w gotówce.
Po wczorajszej bardzo udanej dla inwestorów sesji na Wall Street, dziś od dużych wzrostów rozpoczęły się notowania na europejskich rynkach akcji. WIG20 w południe zyskuje około 2,8 proc. Na początku dnia indeks największych spółek bez problemu pokonał barierę 3000 pkt i od kilkudziesięciu minut znajduje się w konsolidacji powyżej niej.
Uwagę zwracają dużo wyższe obroty niż w poprzednich dniach o tej porze. Wczoraj inwestorzy wsłuchiwali się w sejmowe expose Jarosława Kaczyńskiego, handel więc był bardzo mizerny. Dziś nic nie odciąga uwagi handlujących, skutkiem czego obroty przekraczają 300 mln zł. Wczoraj podczas całej sesji wyniosły 485 mln zł.
Największym zainteresowanie cieszą się akcje KGHM i Telekomunikacji Polskiej. Obroty ich akcjami wynoszą po 75 mln zł. Ze ścisłego grona gigantów najlepiej wypadają jednak dwa największe banki. Akcje PKO BP i Pekao SA idą w górę solidarnie po 3,5 proc., aczkolwiek przy mniejszych obrotach niż miedziowy kombinat i TP.
Udanie zadebiutowały prawa do akcji (PDA) spółki Inwest Consulting. Otwarcie notowań wypadło z kursem 12,60 zł, czyli 236 proc. powyżej ceny emisyjnej, która wynosiła 3,75 zł. Jak na razie najwyższy poziom, jaki udało się osiągnąć spekulantom to 20 zł, czyli 433 proc. powyżej ceny z oferty publicznej. ASZ