WIG20 znów zatańczył na dogrywce

Jakub Ozdowski
15-12-2008, 17:27

Gdyby nie zaskakujący finisz w wydaniu WIG20, poniedziałkową sesję na GPW można by było zaliczyć do tych nudniejszych. W nadchodzący piątek wygasają jednak grudniowe serie kontraktów, więc co jak co, ale na brak emocji w tym tygodniu nie będzie można narzekać.

Tuż przed poniedziałkową sesją na GPW jasne było, że WIG20 rozpocznie od wzrostów. Impuls dla kupujących napłynął zza Atlantyku. Prezydent USA, George W.Bush, zapowiedział w weekend, że dołoży wszelkich starań, aby GM, Ford oraz Chrysler otrzymały pomoc finansową.

Jednak wysokie otwarcie krajowych blue chipów szybko skończyło się utratą pozycji. Całe szczęście, że na poniedziałkowej sesji sprzedający nie byli zbyt aktywni i krajowym blue chipom udawało się utrzymywać nad kreską. Trochę lepsze nastroje zapanowały po publikacji krajowych danych makro (spadła inflacja, wzrosło średnie wynagrodzeń). Jednak najbardziej zaskakujący był finisz. Kiedy wydawało się, że WIG20, po nerwowym otwarciu na Wall Street, nie ma co liczyć na powrót powyżej 1,8 tys. pkt., z pomocą przeszedł fixing. Na dogrywce krajowe blue chipy zyskały ok. 10 pkt. i zakończyły sesję wzrostem o 2,3 proc. 

Wśród spółek z WIG20 najmocniej w górę poszły akcje GTC. Deweloper zdrożał o 5,9 proc. To już czwarty tydzień praktycznie niczym niezakłóconego wzrostu kursu tej spółki. Zwyżka ceny akcji dewelopera jest raczej uwarunkowana technicznie. Inwestorzy wciąż kupują akcje GTC w nadziei na mocne odbicie od dna. Tuż za nim znalazła się Agora. Do pierwszej trójki wdarł się również TVN, zyskując 4,1 proc. Zyskał również KGHM oraz spółki naftowe. Lubiński konglomerat zdrożał o 4 proc., mimo iż na giełdzie w Londynie cena miedzi wręcz przeciwnie - spadała. Ze wzrostów mogli się również cieszyć akcjonariusze PKN Orlen oraz Lotosu. W tym samym czasie mocno drożała ropa naftowa. W pewnym momencie brakowało zaledwie 4 centów, aby „czarne złoto” znów kosztowało 50 USD za baryłkę.

Mimo dość sennej sesji na GPW – obroty przekroczyły niespełna 800 mln zł – znów emocjonująca była końcówka w wydaniu WIG20. Wydaje się, że blue chipy zupełnie niepotrzebnie walczyły przez całą sesję o zdobycie bastionu 1,8 tys. pkt. Wszystko załatwił fixing. Nie dość, że WIG20 nagle urósł o ok. 0,6 proc. to jeszcze osiągnął postawiony jeszcze przed sesją przez wielu inwestorów cel. Na fixingu dokonano zakupu akcji m.in. Agory, TVNu, Getinu, KGHM oraz państwowego PKO. W ten piątek wygasają grudniowe serie kontraktów i niespodziewanych finiszów sesji można się znów spodziewać. Inwestorzy robią co mogą, aby zmaksymalizować zyski w momencie rozliczenia futuresów.

Na szerokim rynku najmocniej w górę poszybowały akcje Atlantisu. Inwestorzy wciąż pełni są optymizmu co do przyszłości spółki. Jeszcze niedawno jej walory zdrożały w dwa dni o ponad 80 proc. Wtedy inwestorzy fetowali podpisanie przez Atlantis umowy o budowę fabryki wyposażenia elektrowni wiatrowych. W poniedziałek, bez wyraźnych powodów, spółka zdrożała aż o 31 proc.

We wtorek uwaga inwestorów skupi się na doniesieniach z USA, gdzie zapadnie decyzja w sprawie stóp procentowych. Mimo, iż Fed, kierowany przez Bena Bernanke, ma coraz mniejsze pole do manewru, to musi walczyć m.in. z pukającą do drzwi deflacją. Inwestorzy spodziewają się, że gremium zdecyduje się obciąć główną stopę procentową, wynoszącą 1 proc., o 50 pkt. bazowych. Choć dla rynku akcji stanowi to bardziej wariant psychologiczny, to cięcie ceny długu zawsze elektryzowało kupujących na światowych giełdach, także i na GPW. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WIG20 znów zatańczył na dogrywce