Windykator chętnie obsłuży wierzytelność zanim ją kupi

MCH
17-11-2011, 00:00

Odkupienie wierzytelności daje firmom windykacyjnym szansę na zarobek, ale każdej spółce zależy na tradycyjnym odzyskaniu długu.

Są trzy powszechnie realizowane scenariusze ściągania należności od dłużnika. Pierwszy polega na samodzielnym działaniu firmy — wierzyciela (departamentów prewencji lub windykacji), monitorowaniu i windykowaniu należności. Drugi to inkaso — jest najbardziej popularne i zakłada powierzenie całego procesu firmom windykacyjnym. Trzeci zaś stanowi hybrydę dwóch poprzednich. — Najpierw firma na własną rękę stara się ściągnąć nieprzeterminowane należności, a gdy to się nie udaje, przekazuje je w zarządzanie specjalistycznym firmom lub sprzedaje. Dziś sprzedaż przeterminowanych zobowiązań nikogo już nie dziwi. Stała się elementem zarządzania wierzytelnościami — uważa Anna Gawęska-Dąbrowska, prezes spółki Ultimo.

Konflikt etyczny

Upowszechnienie się sprzedaży wierzytelności spowodowało, że coraz więcej firm zaczęło je skupować. Jednak wierzytelności często kupują te same firmy, które wcześniej na zlecenie wierzyciela starały się je odzyskać. — Część firm windykacyjnych reprezentuje model hybrydowy, czyli podejmuje się zarówno windykacji na zlecenie, jak i inwestowania w zakup portfeli wierzytelności. Wówczas stają się wierzycielami wtórnymi i odzyskują zobowiązanie na własny rachunek. Może więc dojść do sytuacji, w której ta sama firma najpierw będzie windykować należność dla wierzyciela pierwotnego, a następnie, w wyniku przetargu, odkupi portfel i samodzielnie będzie kontynuować windykację — wyjaśnia Anna Gawęska- -Dąbrowska. Takie postępowanie może budzić wątpliwości, bo firma windykacyjna celowo może ograniczać swoje działania windykacyjne, aby później odkupić wierzytelność. Eksperci uspokajają, że taka sytuacja nie powinna nikogo przerażać, gdyż w interesie firmy windykacyjnej nie jest umyślne zaniechanie windykacji. Dlaczego? Bo ma zbyt wiele do stracenia. — Firmy windykacyjne pracujące na rzecz instytucji finansowych lub dostawców usług o charakterze masowym muszą prowadzić działania inkaso na najwyższym poziomie. Od ich wyników zależy bowiem dalsza współpraca z biznesowymi partnerami. Na tym rynku panuje ogromna konkurencja i trzeba zadbać o dobre relacje z klientem — podkreśla Piotr Krupa, prezes firmy Kruk, świadczącej usługi inkaso i kupującej przeterminowane wierzytelności. O tym, która firma jest rzetelna i której można zaufać, informują regularnie prowadzone rankingi skuteczności. Ci windykatorzy, którzy są najlepsi w rankingu, dostają do obsługi najwięcej spraw. Ci z drugiego bieguna wypadają z gry i ich miejsce zajmują konkurenci. — Reguły tej współpracy opartej na rankingowaniu są jasne i bezwzględne. Jesteś tak dobry, jak rezultaty ostatniego obsługiwanego przez ciebie zlecenia. Nie ma tu więc zupełniemiejsca na taryfę ulgową — uważa Piotr Krupa.

Dmuchać na zimne

Jak zaznacza Jakub Holewa, wiceprezes Pragma Inkaso, zanim wierzyciel zdecyduje się na sprzedaż zobowiązania, zwykle zleca odzyskanie należności kilku windykatorom. — W takim przypadku podmiot przyjmujący zlecenie dotyczące windykacji określonego pakietu wierzytelności nie ma pewności, że w przypadku słabych efektów osiągniętych na etapie windykacji polubownej będzie miał możliwość późniejszego ich nabycia ze znacznym dyskontem. Taktykę działania powinien za każdym razem ustalać wierzyciel, aby efektywność portfela wierzytelności była jak najwyższa — radzi Jakub Holewa. Podobnego zdania jest Bartłomiej Smolarek, dyrektor w dziale doradztwa transakcyjnego Ernst & Young. — Proces windykacji w banku może trwać kilka lat, dlatego firma windykacyjna nie może na wstępie założyć, że tę wierzytelność później kupi. Ponadto wierzyciel w każdej chwili może zdecydować o przekazaniu wierzytelnościinnej firmie — zaznacza Bartłomiej Smolarek. Gdy wierzytelność trafia na aukcję lub staje się przedmiotem przetargu, każda firma windykacyjna może o nią powalczyć. Zwykle o wygranej decyduje cena. Niejednokrotnie zdarza się jednak, że firma windykacyjna, która jest skuteczna i ma duże doświadczenie w windykacji spraw na zlecenie, może zaproponować klientowi lepsze warunki transakcji. Obsługując bowiem wcześniej dany portfel, potrafi dobrze określić ryzyko i adekwatnie je wycenić. Jednak hybrydowe firmy windykacyjne mają niewielką przewagę nad konkurencją. Wiedzą więcej o sprzedawanej wierzytelności. — Wierzyciele pierwotni, sprzedając portfele wierzytelności,udzielają tylko niektórych informacji na temat wyselekcjonowanego do sprzedaży pakietu spraw. Im więcej informacji o wierzytelnościach przeznaczonych do sprzedaży w przetargu udostępni sprzedający, tym większe szanse na finalizację transakcji z korzyścią dla obu stron. Kupujący, dysponując odpowiednimi informacjami, zmniejsza ryzyko inwestycyjne, tym samym w sprzyjających okolicznościach gotowy jest zapłacić więcej. Oczywiście są sytuacje, gdy konkretna informacja wpływa odwrotnie na prognozy przyszłych odzysków. Wtedy niższa cena jest uzasadniona jakością portfela — mówi Anna Gawęska–Dąbrowska. W lepszej sytuacji są inwestorzy, którzy wcześniej obsługiwali sprzedawaną wierzytelność. — Większa liczba informacji o pakiecie wystawionym na aukcję lub do przetargu pozwala inwestorowi zaproponować wyższą ceną — zauważa Bartłomiej Smolarek. Dlatego potencjalni inwestorzy, zmniejszając ryzyko inwestycyjne, podejmują się wcześniejszej współpracy w ramach inkaso z wierzycielami pierwotnymi, aby lepiej ocenić rzeczywistą wartość portfela. Nie wszystko jest jednak całkiem jednoznaczne. — Jeżeli obsługa pakietu na etapie inkasa daje windykatorowi wiedzę pozwalającą mu zaoferować wyższą cenę na etapie zakupu portfela to dlaczego tej wiedzy nie wykorzystał na rzecz zleceniodawcy w czasie obsługi, a robi to na swoją korzyść podczas zakupu? Na tym polega niemożliwa do praktycznego wyeliminowania sprzeczność interesów windykatora i pierwotnego wierzyciela — wskazuje Artur Górnik, prezes Kredyt Inkaso.

OKIEM EKSPERTA

Papier ułatwia sprzedaż

TOMASZ RODAK

kierownik do spraw rozwoju biznesu w firmie Integral Collections

Przedstawiciel firmy windykacyjnej, która analizuje zakup długu, przy wycenie usługi będzie zwracał uwagę przede wszystkim na formę udokumentowania wierzytelności. Warto więc zadbać o dokumenty, w których dłużnik uznaje i potwierdza swoje zadłużenie, a także potwierdzające dostarczenie towaru, i właściwie opisane faktury, przyjęte przez kontrahenta. Nie mniej istotna jest sytuacja formalno-prawna dłużnika, jego wypłacalność śi posiadany majątek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MCH

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / / Windykator chętnie obsłuży wierzytelność zanim ją kupi