Winterthur powiększy straty

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2000-11-17 00:00

Winterthur powiększy straty

TU Winterthur Życie planuje w przyszłym roku znaczący rozwój sieci sprzedaży. Spowoduje to niemal dwukrotny wzrost kosztów i wysoki ujemny wynik finansowy. Ekspansją firmy będzie kierował Franz Fuchs, który od grudnia zastąpi obecnego prezesa Bernarda Retali.

TU Winterthur w ciągu trzech kwartałów tego roku zebrał 75,5 mln zł składki, ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Daje to towarzystwu piąte miejsce na rynku ubezpieczeń na życie.W przyszłym roku firma chce podwoić ten wynik.

— Naszym celem jest utrzymanie piątej pozycji i przypis składki na poziomie 150 mln zł — twierdzi Bernard Retali, prezes Winterthur Życie.

Bernard Retali nie wyklucza, że jeśli nadarzy się okazja, towarzystwo życiowe Winterthur przejmie jedno z konkurencyjnych towarzystw.

Według naszych informacji, ekspansją firmy będzie jednak kierował Franz Fuchs, dotychczasowy przewodniczący rady nadzorczej, który od początku grudnia zastąpi Bernarda Retali. Anna Bereza, rzecznik spółki, przyznaje, że planowane są zmiany w zarządzie, lecz nie chce podać żadnych szczegółów.

Wysokie straty

Rozwój sieci sprzedaży jest bardzo kosztowny. Po trzech kwartałach spółka notowała stratę finansową przekraczającą 13 mln zł, a strata techniczna sięgnęła 18 mln zł. Koszty działalności ubezpieczeniowej wyniosły niemal 60 mln zł.

— Według wcześniejszych planów, dodatni wynik finansowy mieliśmy osiągnąć już w przyszłym roku. Nakłady na rozwój i wprowadzanie nowych produktów mogą jednak to odwlec nawet o dwa lata — przyznaje Bernard Retali.

Według naszych informacji, przyszłoroczne koszty Winterthura wzrosną do 117 mln zł, a strata techniczna powiększy się do 30 mln zł. Według nie ujawnionych prognoz, ujemny wynik finansowy w przyszłym roku sięgnie 49 mln zł.

Kłopotliwe lapsy

Problemem rozwijających się towarzystw, zwiększającym bardzo koszty, jest duża liczba polis, które nie są przez klientów opłacane. Są to tzw. lapsy.

— Mamy 15-20 proc. lapsów — przyznaje Bernard Retali.

Problem ma być rozwiązany poprzez zmianę zasad współpracy z agentami. Przygotowywany jest projekt rozliczania agentów na zasadzie inkaso. Zamiast jednorazowej, będą oni otrzymywać rozłożoną w czasie prowizję, zależną od wpłat przez klienta kolejnych rat składki.