Wirtualne hurtownie nie mają powodzenia
W Polsce istnieje około 120 hurtowni internetowych, jednak prowadzenie tego typu działalności nie należy do opłacalnych. Nowe hurtownie nie powstają, gdyż potencjalnych właścicieli nie stać na oprogramowanie. Tymczasem w wersji podstawowej kosztuje ono od 3 do 5 tys. zł.
W Polsce działa obecnie 120 hurtowni internetowych, tymczasem znacznie bardziej popularne i częściej spotykane są sklepy i aukcje internetowe. Zwykle poszczególne hurtownie internetowe dzierżawią oprogramowanie od głównego operatora, stając się jedną z półek w wielkim supermarkecie.
Poza tym hurtownia internetowa nie różni się niczym od tradycyjnej. Zakupy mogą w nich robić wyłącznie hurtownicy, którzy przy stałych zakupach zwykle korzystają ze zniżek i rabatów.
Narzekają na koszty...
Boom hurtowni internetowych, podobnie jak sklepów tego typu, rozpoczął się w 1999 roku. Minął jednak bardzo szybko.
— Firmy, które chciały rozpocząć handel hurtowy w sieci, już to zrobiły. Moim zdaniem, następna grupa chętnych rozpocznie działalność, dopiero gdy na rynku pojawi się znacznie tańsza platforma programowa. Miesięczna opłata za serwis internetowy kosztuje u nas średnio 300 zł, tymczasem za zakup oprogramowania zapłacić można od 10 tys. do 70 tys. zł. Małe i średnie firmy korzystają raczej z tańszej wersji, czyli z pośrednictwa zewnętrznego serwera — mówi Leszek Drozdowski z E-Supermarket.
...i brak zainteresowania
— Nasza hurtownia internetowa cieszy się znacznie mniejszym powodzeniem niż nasz sklep internetowy. Odwiedzana jest przez mniejszą liczbę klientów, przynosi też mniejsze dochody — mówi Tomasz Michalski, przedstawiciel sklepu i hurtowni internetowej Tomi.
Spadek zainteresowania handlem hurtowym w Internecie potwierdza także Janusz Pieklik, prezes Host Profesjonalne Systemy Informatyczne.
— Nie sprzedajemy dużo systemów oprogramowania z przeznaczeniem dla hurtownii internetowych. Sądzę, że prowadzenie tego typu działalności w Internecie ma sens wyłącznie w relacji B2B — mówi Janusz Pieklik.
Prawdopodobnie przyczyną problemów wirtualnych hurtowni, podobnie jak tradycyjnych, jest rezygnacja z usług pośrednika.
Oprogramowanie
Niskie dochody hurtowni internetowych wynikają raczej z braku popularności i zaufania klientów do tej formy kupna, niż z rzekomo wysokich cen oprogramowania.
— Klientom, którzy chcą założyć wirtualną hurtownię, nasza firma oferuje oprogramowanie Oracle. Jego cena zależy od potrzeb klienta i od indywidualnych życzeń w kwestii funkcjonowania strony www. Prowadząc rozmowy z klientem, pytamy na początku o liczbę pozycji, jakie mają się znaleźć na stronie. Ważną sprawą jest także to, jak często klient chce aktualizować dane na stronie, od tego bowiem zależy, ilu naszych pracowników będzie potrzebnych do jej obsługi. Jeśli życzenia są wygórowane, cena naturalnie jest wysoka — może sięgnąć nawet 300 tys zł. Jeśli jednak hurtownia ma niewiele produktów, których ceny są stałe — to klient za wdrożenie oprogramowania, licencje i aktualizację płaci od 3 do 5 tys. zł. Dodatkowo płaci nam miesięczny abonament z tytułu użytkowania serwera — wyjaśnia Janusz Pieklik.
Marlena Kaczmarek, Dorota Kaczyńska