Strona www to wizytówka przedsiębiorstwa. Ale i tę własność mogą ci ukraść.
„Kto pierwszy, ten lepszy” — według tej znanej maksymy rejestruje się w sieci domeny www. Prawo na to pozwala, jednak tę bolesną regułę wielu przedsiębiorców odczuło na własnej skórze.
Przekonała się o tym choćby firma Inox-Plus z Sosnowca (zajmuje się m.in. sprzedażą kwasoodpornych elementów złącznych). Jeden z jej konkurentów — spółka Marsel z Sopotu — zarejestrowała domenę internetową inoxplus.pl. Według przedstawicieli Inox-Plus takie działanie to nic innego, jak wprowadzenie klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa. A więc — działanie nielegalne.
Spór trafił do sądu arbitrażowego ds. domen internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. Arbitrzy uznali, że sopocki Marsel naruszył prawa firmy Inox-Plus i prawa do znaku towarowego inox-plus.
Skuteczny znak towarowy
Jak się bronić? Z pomocą przychodzą głównie przepisy prawa własności przemysłowej. Według tej regulacji za znak towarowy uznaje się każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, pod warunkiem iż nadaje się ono do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego. W szczególności są to wyrazy, rysunki, ornamenty, kompozycje kolorystyczne, opakowania, a także melodie lub inne sygnały dźwiękowe.
— W tej grupie znajduje się również nazwa konkretnej domeny www. Są przedsiębiorstwa, które mają zastrzeżone takie znaki w Urzędzie Patentowym — wyjaśnia Krystyna Szczepanowska-Kozłowska z kancelarii Linklaters.
Osoba, której prawo ochrony do znaku towarowego zostanie złamane, może żądać zaniechania takiego naruszenia i usunięcia jego skutków, a także naprawienia poniesionej szkody. Odpowiednie formularze rejestrowe znaku towarowego znajdują się na stronie internetowej urzędu (www.uprp.pl). Za złożenie podania rejestrowego płaci się kilkaset złotych.
Nieuczciwa konkurencja
Należy dodać, że jeśli ktoś rejestruje domenę www, która wskazuje na konkretnego przedsiębiorcę, ale nie ma z nim nic wspólnego, to wówczas w grę może wchodzić naruszenie przepisów o nieuczciwej konkurencji. Rejestracja będzie sprzeczna z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli takie działanie „zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy”.
— Poszkodowany ma prawo żądać odszkodowania, np. gdy w wyniku takich działań jego klienci zostali wprowadzeni w błąd czy podszycie się pod jego markę przyniosło mu straty finansowe. Firmy mogą skorzystać ze swoich praw niezależnie od ochrony przewidzianej dla znaków towarowych — wyjaśnia Krystyna Szczepanowska-Kozłowska.
Kupić lub odpuścić sobie
Niekiedy lepiej załatwić sprawę ugodowo. Zawsze można spróbować odkupić interesującą domenę od osoby trzeciej. Ostatnio np. sieć komórkowa Orange odkupiła od firmy Migut Media domenę orange.pl. Za ile?
— Potwierdzam, że taka transakcja została zawarta. Nie mogę ujawnić szczegółów — mówi Robert Kaszlewicz z Migut Media.
Są też przypadki, gdzie firma o daną nazwę nie walczy. Przykład? Oficjalna strona sieci komórkowej Plusa to www.plugsm.pl. Natomiast pod domeną www.plus.pl w 2000 roku był komis samochodowy, a dziś jest strona z tapetami i dzwonkami do komórek.
Wiele zależy od inicjatywy i pomysłowości przedsiębiorców.
— Przykładowo nowa, nieznana marka kuku, firmy produkującej meble, nie będzie rozpoznawalna jako domena kuku.pl, która jest od dawna wykupiona. Natomiast domeny meble-kuku.pl, meblekuku.pl czy meble_kuku.pl będą pewnie niewykupione i mogą pomóc w budowaniu nowej marki — mówi Jan Gorski, prezes firmy Plum zajmującej się konsultingiem internetowym.