Witkowski: Polacy dobrze oceniają prywatyzację przez giełdę

Anna Lach
opublikowano: 2004-10-28 21:06

Sprzedaż akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP) dowodzi, że Polacy dobrze oceniają prywatyzację przez giełdę - powiedział w czwartek w rozmowie z PAP wiceminister skarbu Dariusz Witkowski. Jego zdaniem, cena 9 zł za akcje WSiP w ofercie publicznej wynikała z obiektywnych ocen doradców ministra skarbu. Taka cena pozwoli inwestorom indywidualnym korzystnie zainwestować w dłuższej perspektywie, uważa Witkowski.

Podczas trwającej w czwartek specjalnej sesji giełdy nastąpił przydział akcji WSiP. Pierwsze giełdowe notowanie odbędzie się 3 listopada.

W związku z dużym popytem na akcje WSiP ze strony inwestorów indywidualnych, minister skarbu zwiększył transzę akcji WSiP oferowanych inwestorom indywidualnym z 20 proc. do 59,83 proc. Mimo przesunięcia między transzami, redukcja zapisów wyniosła 91 proc.

Poniżej pełen tekst wywiadu

PAP: Czy nadsubskrypcję w ofercie publicznej WSiP Ministerstwo Skarbu uznaje za sukces?

Dariusz Witkowski: Koncepcja prywatyzacji z wykorzystaniem rynku publicznego została bardzo pozytywnie przyjęta przez inwestorów, którzy zechcieli wziąć udział w prywatyzacji WSiP. Obawy tych, którzy mówili, że będziemy mieli do czynienia z konspiracją mającą na celu sprzedaż akcji jakiemuś niezidentyfikowanemu podmiotowi, nie znalazły uzasadnienia.

To bardzo dobra informacja, że rozbudzanie zainteresowania inwestorów przejrzystym procesem prywatyzacji, jakim jest publiczna oferta, rozpoczęte przy PKO BP, znalazło kontynuację przy WSiP. Mamy nadzieję, że będzie trwało przy kolejnych ofertach - Pekaesie, Zelmerze i Ciechu.

PAP: Czy 9 zł za akcje WSiP to nie za mało, skoro był taki popyt?

Dariusz Witkowski: Przygotowując prywatyzację opieramy się na chłodnych analizach, odwołujących się do powszechnie stosowanych narzędzi wyceny spółki. Minister ustalił cenę na podstawie takich analiz na 9 zł i jesteśmy przekonani, że jest to rzeczywista wartość spółki. Nie chcemy proponować przewartościowanej ceny, by zrealizować transakcję, mieć zysk i spowodować straty po stronie inwestorów indywidualnych.

PAP: Skoro widoczny jest taki popyt ze strony inwestorów indywidualnych, to może przy następnych prywatyzacjach będzie wpływać to na konstrukcje ofert i zwiększenie transz dla drobnych inwestorów?

Dariusz Witkowski: Transza inwestorów instytucjonalnych jest zawsze uzasadniona bo stabilizuje całą ofertę. Czym większa jest część dla inwestorów indywidualnych, z tym większym rozproszeniem akcjonariatu mamy do czynienia. To nie wpływa na stabilizację akcjonariatu i może mieć potencjalnie negatywny wpływ na wahania kursu po rozpoczęciu notowań. Jest zatem czynnikiem ryzyka.

PAP: Czy to oznacza, że przy następnych prywatyzacjach proporcje transz będą podobne, jak przy WSiP czy przy PKO BP?

Dariusz Witkowski: Trudno tu o uogólnienia. Zawsze będzie pula akcji dla inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych. Proporcje będą zależeć od m.in. specyfiki spółki i koniunktury rynkowej. Właśnie sytuacja dzisiejsza dowodzi, że słuszna jest koncepcja ministra skarbu, by przygotowywać spółki do prywatyzacji i w sytuacji dobrej koniunktury mieć gotowe podmioty do sprzedaży. To może oznaczać chwilowe opóźnienie sprzedaży w oczekiwaniu na lepsze warunki rynkowe. Natomiast w każdym możliwym przypadku oferta publiczna będzie stosowana.