Firma złożyła prospekt emisyjny w Komisji Nadzoru Finansowego
Przejęcia plus budowa sieci sklepów z butami — oto plan Jędrzeja Wittchena.
Potentat rynku ekskluzywnej galanterii skórzanej, który od kilku lat przymierzał się do wejścia na warszawski parkiet, dziś jest bliżej urzeczywistnienia tego celu.
— Kilka tygodni temu złożyliśmy prospekt w Komisji Nadzoru Finansowego. Mam nadzieję, że do debiutu dojdzie najpóźniej jesienią — mówi Jędrzej Wittchen, prezes i właściciel rodzinnej firmy istniejącej od ponad 20 lat.
Nie ujawnia, jaka może być wartość oferty. Przypomnijmy jednak, że przed rokiem na łamach "Pulsu Biznesu" pisaliśmy o zamiarze zdobycia z giełdy 50-80 mln zł. Pewne jest, że rodzina Wittchen nie odda kontroli nad spółką, a do oferty trafią głównie nowe akcje. Oferującym będzie DM PKO BP.
Furtka dla zagranicy
— Chcemy rozwijać się skokowo, ale sami nie podołamy temu finansowo. Stąd pomysł debiut na GPW — mówi Jędrzej Wittchen.
Pieniądze z rynku pójdą przede wszystkim na sfinansowanie przejęcia mniejszego konkurenta — firmy VIP Collection (transakcję sfinalizowano na początku roku) oraz na kolejne akwizycje.
— Chcemy włączyć do grupy polskich dystrybutorów zagranicznych marek galanterii skórzanej. Rozmawiamy z kilkoma podmiotami, z niektórymi z nich podpisaliśmy niewiążące listy intencyjne. Teraz jest bardzo dobry moment na przejęcia, dlatego, że niektóre firmy z branży nie wytrzymały spowolnienia gospodarczego — ujawnia Jędrzej Wittchen.
Po co spółce była akwizycja VIP Collection, firmy z niższej półki?
— Działamy w niszowej branży w kraju, gdzie większość ludzi nie stać na luksusowe dobra. Dlatego ta akwizycja pozwoliła nam przejąć większy kawałek rynkowego tortu i zdobyć nowych klientów — tłumaczy prezes Wittchena.
Obecnie Wittchen posiada 51 sklepów własnych w Polsce, a VIP Collection — 26.
Według danych za 2009 r., Wittchen miał 56,2 mln zł przychodów i 7,9 mln zł jednostkowego zysku netto, natomiast przejęty konkurent odpowiednio 21 mln zł i 0,58 mln zł straty netto.
— Ubiegły rok był dla Wittchena lepszy niż 2009 r. pod względem przychodów i zarobku [prezes danych nie ujawnia — red.], gdy odczuliśmy skutki kryzysu. Jeszcze lepiej zapowiada się ten. W okresie styczeń-kwiecień sprzedaż jest wyższa niż w tym samym czasie rok wcześniej — zapewnia Jędrzej Wittchen.
W prospekcie emisyjnym nie będzie prognoz finansowych.
Nowy koncept
W planach przyszłego debiutanta jest powiększenie sieci o kilkadziesiąt sklepów, głównie VIP Collection. Nowym pomysłem jest rozwój nowego konceptu Wittchen Shoes, w którym będą sprzedawane wyłącznie buty.
— Pierwszy taki sklep otwieramy we wrześniu w warszawskich Złotych Tarasach. Jeśli się sprawdzi, poszukamy kolejnych lokalizacji w centrach handlowych dużych miast. Docelowo chciałbym mieć 7-9 takich sklepów — ujawnia prezes Wittchena.
okiem analityka
Idą lepsze czasy dla luksusu
Tomasz Manowiec, analityk BM BGŻ
Perspektywy Wittchena wydają się być korzystnie. Co prawda segment premium, w którym plasują się produkty tej firmy, na razie jeszcze nie zachowuje się tak dobrze jak w szczycie koniunktury, ale koniunktura ma się poprawiać i sprzyjać tego typu spółkom. Poza tym w Polsce przybywa zamożnych ludzi, którzy mogą być zainteresowani produktami luksusowymi. Zaletą spółki Wittchen jest to, że działa w branży galanterii skórzanej od ponad 20 lat i przetrwała już niejeden kryzys na rynku.