Wizz Air nie boi się Ryanaira

MAG
opublikowano: 19-07-2012, 00:00

Wzrost przewiezionych pasażerów do 4,5 mln, siódmy port i nowe połączenia — oto plany węgierskiej linii niskokosztowej.

Wczoraj rano odleciały z lotniska w Modlinie pierwsze rejsowe samoloty Wizz Air. O dzień szybszy był Ryanair, który dotychczas — ze względu na zbyt wysokie ceny — nie był obecny w stolicy. Irlandzka linia zapowiada, że rocznie będzie mieć w Modlinie 1,5 mln pasażerów. W tym roku może więc przy dobrych wiatrach zdobyć 700 tys. dodatkowych klientów i wyprzedzić Wizz Air na polskim niebie. W ubiegłym roku Wizz Air był drugim w Polsce przewoźnikiem z 4,07 mln klientów (LOT miał ich 5,5 mln), podczas gdy Irlandczycy deptali mu po piętach z 3,8 mln.

— W pierwszym półroczu przewieźliśmy w Polsce 2,1 mln pasażerów. W tym roku chcemy ich mieć 4,5 mln — zapowiada Gyorgy Abran, członek zarządu Wizz Air ds. sprzedaży.

Oznacza to wzrost o 12,5 proc. Jeśli plany się powiodą, Polska, która jest dla Wizz Air największym rynkiem, wypracuje niemal połowę planowanego na ten rok wzrostu. Liczba wszystkich pasażerów ma się zwiększyć z 11 do 12 mln. Polska nie należy do rynków najszybszych wzrostów, do nich Wizz Air zalicza m.in. Litwę czy Rumunię.

— Warszawa i Katowice to porty, w których jesteśmy od lat i osiągnęliśmy już pewien poziom nasycenia. Ale od grudnia będziemy obsługiwać w Polsce siódme lotnisko: Lublin — mówi Gyorgy Abran.

Na Lublinie Wizz Air, który poza tym lata z Katowic, Gdańska, Poznania, Wrocławia, Modlina i Łodzi, może na jakiś czas poprzestać.

— Nie spodziewam sie nowych portów w przyszłym roku. Rozmawiamy z innymi lotniskami, ale już w tym momencie mamy dobrą siatkę połączeń pokrywającą większą część Polski. Systematycznie zwiększamy natomiast liczbę połączeń. Wkrótce ogłosimy nowe trasy do miejscowości narciarskich, a w przyszłym roku także do miejsc dobrych na letnie wakacje — zapowiada Gyorgy Abran. Jego zdaniem, to wystarczy, by skutecznie konkurować z Ryanairem.

— Rośniemy w Polsce stabilnie od kilku lat. Jesteśmy gotowi walczyć z Ryanairem w Modlinie i innych portach, oferując równie niskie ceny i o wiele lepszą obsługę — zaznacza Gyorgy Abran.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu