Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył o dwa miesiące — do 31 października 2002 r. areszt tymczasowy Władysława J., byłego prezesa PZU i Totalizatora Sportowego. Tym samym sąd podzielił obawy stołecznej Prokuratury Apelacyjnej, że kontrowersyjny menedżer może przeszkadzać w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w zarządzaniu PZU.
Prokuratura zarzuca Władysławowi J. niedopełnienie obowiązków i wyrządzenie PZU szkód na prawie 8 mln zł (grozi mu za to kara do 10 lat więzienia). Zarzuty dotyczą kupowania nieruchomości dla ubezpieczyciela w latach 1998-1999. Działki w kraju były kupowane po zawyżonych cenach, nawet kilkunastokrotnie. Od tych transakcji PZU płacił wysokie prowizje pośrednikom — braciom Romanowi i Januszowi W. Im sąd także przedłużył areszt do końca października.
Pod lupą organów ścigania znajduje się także działalność Władysława J. jako szefa Totalizatora Sportowego. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi wielowątkowe śledztwo w sprawie nieprawidłowości w zarządzaniu TS (chodzi m.in. o zakup bez odpowiednich zabezpieczeń obligacji krakowskiej spółki Code i niekorzystny dla spółki obrót wierzytelnościami Polskich Kolei Państwowych).