Władza rozdaje gwiazdki z nieba

opublikowano: 25-10-2021, 20:00

Termin zdecentralizowanego rozdawania przez rząd pieniędzy jednostkom samorządu terytorialnego w całym kraju nie został wybrany przypadkowo.

To polityczny sygnał, że władcy mogą się obyć bez łaski unijnych pieniędzy należnych naszemu Krajowemu Planowi Odbudowy (KPO), który nadal nie doczekał się zaakceptowania przez Komisję Europejską. I raczej nieprędko doczeka, na pewno nie przed wydaniem przez Trybunał Sprawiedliwości UE wyroku akceptującego/uchylającego – na 99 proc. będzie on akceptujący – rozporządzenie w sprawie mechanizmu warunkowości budżetowej, zaskarżone przez Węgry i Polskę. Z kalendarza wynika, że do końca roku raczej nie zobaczymy z KPO ani eurocenta. Swoją drogą ciekawe, w jakim stanie znajdują się zmagazynowane rządowe billboardy propagandowe z bijącą po oczach kwotą 770 mld zł, oczywiście obejmującą KPO.

Samorządy nie dostają wystarczających pieniędzy na inwestycje systemowo na podstawie ustabilizowanej ustawy, lecz epizodycznie z łaski/niełaski władzy centralnej.
Marek Wiśniewski

Pierwsza transza tzw. programu inwestycji strategicznych ma objąć około 23 mld zł i 4000 projektów. Nie ma chyba samorządowca, który nie przyjąłby prezentu spadającego z nieba. Naturalne jest tylko pytanie, skąd wzięły się te pieniądze. Statystyczna gmina ledwie dopina podstawowe wydatki bieżące, zaś każda inwestycja wymaga bardzo długotrwałego montażu finansowego, zaciągania kredytów etc. Samorządowej gospodarki budżetowej absolutnie nie ułatwia wieczna niepewność co do przepisów, które będą obowiązywały. 15 listopada upływa termin wniesienia na wszystkich szczeblach przez organy wykonawcze do rad/sejmików projektów budżetów na 2022 r. Wiele liczb uzależnionych jest m.in. od podatkowego pakietu tzw. Polskiego Ładu, który zapewne w listopadzie – ale nikt nie wie kiedy – znajdzie się w Dzienniku Ustaw. Niestety, samorządy nie są w sytuacji tak komfortowej, jak władza centralna, która uprawia proceder księgowego kreowania dosłownie z niczego grubych miliardów. Żadnymi więzami nie są rygory ustawy budżetowej – jeśli potrzeba, to strumień pustych w istocie pieniędzy puszcza się bokiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane