Zakup Możejek przez płocki koncern może sprawić, że akcjonariusze już drugi raz z rzędu nie dostaną oczekiwanej wypłaty.
Zarząd PKN Orlen zaproponował, by nie wypłacać dywidendy z zysku z 2006 r., ponieważ chce — przy wzroście zadłużenia — utrzymać dotychczasowe ratingi wiarygodności kredytowej na poziomie inwestycyjnym. Władze spółki zarekomendowały, by wynik netto za 2006 r. wysokości 2,2 mld zł (pomniejszony o skromną kwotę odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych wysokości 5 mln zł) przeznaczyć na kapitał zapasowy.
W lutym minister skarbu Wojciech Jasiński mówił, że resort dopuszcza możliwość niewypłacania dywidendy z zysku Orlenu za 2006 r. ze względu na zakup litewskiej rafinerii w Możejkach. Teraz przedstawiciele ministerstwa, głównego akcjonariusza płockiej spółki, są bardziej wstrzemięźliwi.
— Do 30 kwietnia spółka ma przedstawić dokumentację finansową. Następnie ustalony zostanie termin walnego, podczas którego akcjonariusze, w tym skarb państwa, podejmą stosowne decyzje — ucina Paweł Kozyra, rzecznik resortu skarbu.
Piotr Kownacki, prezes koncernu, mówił w lutym, że ze względu na koszty zakupu litewskiej rafinerii zarząd zastanowi się, czy rekomendować wypłatę dywidendy. Orlen nie wypłacił nagrody dla akcjonariuszy rok temu — także ze względu na Możejki.