Władze PZPN zawieszone, Andrzej Rusko kuratorem

opublikowano: 2007-01-19 22:47

Minister Sportu Tomasz Lipiec zawiesił w piątek zarząd PZPN, ustanawiając Andrzeja Ruskę kuratorem, który będzie kierował związkiem do czasu wyboru nowych władz.

Minister Sportu Tomasz Lipiec zawiesił w piątek zarząd PZPN, ustanawiając Andrzeja Ruskę kuratorem, który będzie kierował związkiem do czasu wyboru nowych władz.

- To nie jest koniec PZPN, to nie jest koniec polskiej piłki, ale szansa na nowe otwarcie - powiedział Lipiec. Musimy doprowadzić do przełomu. I to jak najszybciej. Na przełomie lutego i marca PZPN będzie miał nowe władze.

Jako jeden z powodów podjęcia decyzji o ustanowieniu kuratora minister wymienił zaniechanie aktywnych działań w zwalczaniu korupcji w polskim futbolu.

Wcześniej odbyło się nadzwyczajne posiedzenie zarządu PZPN, zwołane po zatrzymaniu w związku z aferą korupcyjną członka zarządu związku Wita Ż. Mimo nalegań ministra Lipca, zarząd nie podał się do dymisji, choć wyznaczył na 31 marca datę zjazdu, podczas którego odbyłyby się wybory nowych władz. Konsekwencją odmowy było ustanowienie kuratora.

- Decyzja o przyjęciu funkcji kuratora była jedną z najtrudniejszych w moim życiu. Jestem świadomy zagrożeń, jakie decyzja o zawieszeniu władz PZPN stanowi dla reprezentacji i drużyn klubowych. Zapewniam, że zrobię wszystko, by jak najszybciej doprowadzić do wyborów w PZPN. Liczę, że uda się je przeprowadzić na przełomie lutego i marca - powiedział Andrzej Rusko.

- Czuję się jak chirurg w sytuacji, w której diagnoza została postawiona wcześniej, a ja mam przed sobą konkretne działania do wykonania - dodał Rusko. - W możliwie najkrótszym czasie chcę przywrócić normalne funkcjonowanie związku. Propozycję otrzymałem w czwartek wieczorem, a odpowiedzi udzieliłem dzisiaj przed południem.

55-letni Andrzej Rusko od listopada 2005 roku był szefem Ekstraklasy S.A., spółki prowadzącej rozgrywki piłkarskiej pierwszej ligi. Wcześniej działał w sporcie żużlowym - był prezesem i wiceprezesem klubu Atlas Wrocław. Znany był jednak przede wszystkim jako biznesmen, m.in. jednym ze współzałożycieli stacji telewizyjnej Polsat.

- Wcześniej konsultowałem się z członkami rady nadzorczej Ekstraklasy S.A. Wszyscy, poza przedstawicielem PZPN, byli za tym, że doszło do takiego momentu, iż należy taką decyzję podać.

Zawieszenie władz PZPN oznacza, że polska reprezentacja i kluby mogą zostać wykluczone przez UEFA i FIFA.

- Nie oszukujemy się, decyzja o zawieszeniu będzie raczej automatyczna. Zdajemy sobie sprawę z konsekwencji, które mogą nastąpić. Nasze działania muszą iść w kierunku, aby przekonać europejską i międzynarodową federację o konieczności wprowadzenia komisarza do związku, że to operacja ograniczona w czasie i bardzo szybko przywrócimy normalne funkcjonowanie związku - zakończył.

Andrzej Rusko rozpocznie pracę w PZPN w poniedziałek, przejmując kompetencje wybieralnych władz związku. Organy nominowane będą działać bez zmian.

Asystent selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski Dariusz Dziekanowski uważa, że decyzja ministra sportu jest niekorzystna dla drużyny narodowej.

- Gdyby ktoś wcześniej pomyślał o reprezentacji, to może nie doszłoby do tego, co się stało - powiedział Dziekanowski. - Nie mamy wpływu na to, co się stanie, co zrobi FIFA, musimy czekać na rozwój wypadków, ale źle by się stało, gdyby zaprzepaszczone zostało wszystko to, co dotychczas z reprezentacją zrobiliśmy.

Z kolei były bramkarz reprezentacji Polski Jan Tomaszewski powiedział, że czuje się jakby był tuż po końcowym gwizdku na Wembley. - Przez 6 lat walczyłem z patologią w polskiej piłce, a teraz odczuwam ogromną satysfakcję. Brawo dla Lipca za podjętą decyzję - stwierdził, dodając jednak, że ma obiekcje co do osoby Andrzeja Ruski jako kuratora.

Mimo ustanowienia dla PZPN kuratora przez ministra sportu Sztab Projektu Euro-2012 zamierza dalej walczyć o organizację finałów mistrzostw Europy w 2012 roku. O imprezę tę Polska stara się wspólnie z Ukrainą.

Decyzja o ustanowieniu kuratora jest niezgodna ze statutem światowej federacji, która nie toleruje ingerencji władz państwowych w działalność narodowych związków piłkarskich. Jedną z jej konsekwencji będzie zapewne zawieszenie polskiej federacji w prawach członka FIFA, a co za tym idzie wykluczenie reprezentacji i drużyn klubów z wszelkich rozgrywek międzynarodowych.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z polską federacją i wiemy, co się w piątek stało. Mamy świadomość sytuacji i ją analizujemy - powiedział rzecznik prasowy FIFA Markus Siegler, dodając, że na razie nie należy się spodziewać żadnych komentarzy w tej sprawie.

FIFA nie raz już zawieszała narodową federację. Ostatni taki przypadek miał miejsce pod koniec listopada ubiegłego roku. Wówczas sankcja taka dotknęła Iran, który został wykluczony z międzynarodowych rozgrywek z powodu ingerencji władz państwowych w struktury tamtejszego związku.

Nieco wcześniej FIFA w prawach członkowskich zawiesiła Kenię. Tam nieuporządkowane były sprawy krajowych rozgrywek.

W lipcu ubiegłego roku kara zawieszenia dotknęła także Grecję. Przyczyną takiej decyzji był wpływ greckiego rządu na bieżącą działalność związku. Kilka dni później grecki parlament zgodził się przyjąć poprawki do projektu ustawy o sporcie, gwarantujące niezależność federacji sportowych, a Grecja została przywrócona w prawach członka FIFA.

DI, PAP