Władze Tychów ostrzegają, że 3 marca komornik może na ich żądanie zająć konta Isuzu Motors Polska. Twierdzą, że firma nie zapłaciła do tej pory 1 mln zł z tytułu podatku od nieruchomości za 2002 rok.
- Po 7 dniach od ostatecznego wezwania do zapłaty mamy prawo zająć konta. Ten termin mija 3 marca. Jeżeli nie będę miał żadnych podstaw, żeby wstrzymać egzekucję, przeprowadzimy ją - powiedział we wtorek Andrzej Dziuba, prezydent miasta.
Isuzu twierdzi, że nie musi płacić żądanego przez miasto podatku. Powołuje się na porozumienie zawarte między firmą a gminą w 1996 i 1997 r.
- Isuzu oraz ówczesny prezydent Tychów podpisali dwa dokumenty, w których gmina zobowiązała się, że nie będzie pobierała od Isuzu podatku od nieruchomości - nawet jeżeli nabędzie w przyszłości takie kompetencje - do końca istnienia specjalnej strefy ekonomicznej – powiedział Jarosław Roztocki, dyrektor generalny Isuzu Motors Polska.
W 2001 r, po znowelizowaniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, Isuzu powołała się na porozumienie. W ocenie spółki, nadal powinna być zwolniona od podatku od nieruchomości. Gmina nie uznała takiej argumentacji. Twierdzi, że nie ma możliwości zwolnienia spółki z podatku.
Isuzu poinformowało, że zapłaciło już gminie ok. 2,5 mln zł zobowiązań za 2001 r. i część za 2002 r. Do zapłaty pozostało jeszcze ponad 1 mln zł.
- Isuzu stara się nie płacić dobrowolnie tego podatku, ale jednocześnie firma jest świadoma, że organowi samorządowemu przysługuje możliwość wystawienia tytułu egzekucyjnego i po prostu z tym realnie musimy się liczyć. Wystawienie tego tytułu oznacza jednakże ‘wypowiedzenie wojny’. My jeszcze nie wystąpiliśmy do gminy Tychy z pozwem o zwrot tych pieniędzy, które zapłaciliśmy - jak uważamy - z naruszeniem zawartych umów - za 2001, 2002 r - powiedział Roztocki.
Podkreślił, że gmina ma możliwości dotrzymania porozumień zawartych z Isuzu. Roztocki uważa, że kompromis jest jeszcze możliwy do osiągnięcia.
Prezydent Tychów Andrzej Dziuba zwraca tymczasem uwagę, że formalnego zobowiązania władz gminy do rezygnacji z podatku nie ma.
- Jest rzeczywiście taki list intencyjny, w którym miasto zobowiązało się, że nie będzie ściągać z Isuzu podatku od nieruchomości. Jest tam też zapis, że te ustalenia muszą przybrać formę umowy pomiędzy stronami. Taka umowa między Tychami a Isuzu nie została nigdy podpisana - powiedział.
Prezydent powiedział, że rozumie żal władz spółki, podkreślił jednak, że jest ‘organem podatkowym’. Zwrócił uwagę, że każdy obywatel i firma muszą płacić podatki.
Tymczasem prezes Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych Antoni Styrczula uznał postępowanie gminy za skandal.
- Mamy ekspertyzy z resortów: finansów i gospodarki, z których wynika, że w przypadkach uzasadnionych racjami społecznymi - a tymi racjami jest utworzenie nowych miejsc pracy - zarząd danej gminy może odstąpić od poboru podatku od nieruchomości - powiedział Styrczula.
Jego zdaniem, zajęcie przez komornika kont Isuzu Motors Polska może spowodować, że Polska będzie odbierana jako niewiarygodny partner do inwestycji.
MD, PAP