Tym samym przekroczona została swoista psychologiczna granica. Dotychczas bowiem cena filiżanki kawy w barze, z wyjątkiem tych najbardziej eleganckich i położonych w historycznych centrach miast, wynosiła zazwyczaj poniżej 1 euro.
W związku z protestami konsumentów w kraju, w którym każdego dnia serwuje
się w barach dziesiątki milionów kaw, stowarzyszenia handlowców i właścicieli
lokali wyjaśniły, że wzrost cen jest wyłącznie rezultatem spekulacji na
międzynarodowych rynkach.
"Od miesięcy ceny kawy stale rosną" - powiedział prezes stowarzyszenia
właścicieli lokali gastronomicznych Fipe-Confcommercio, Lino Enrico Stoppani.
"Jasne jest, że jeśli za mieszankę płaci się o 30 procent więcej, odbija się to
na cenie filiżanki w barze" - wyjaśnił.
Stoppani zapewnił jednocześnie, że przedstawiciele branży kawowej
dokładają starań, aby nie przenosić ponad miarę ciężaru tych podwyżek na cenę
espresso czy cappuccino. Wzrost cen jednak - jak dodał - był nieuchronny.
(PAP)
